Pomysł Sakiewicza o nowym prawicowym dzienniku przyjęty chłodno
07.07.2011, 07:52
Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny tygodnika "Gazeta Polska", ogłosił zamiar stworzenia nowego prawicowego dziennika. Dziennikarze związani z tą opcją nie komentują pomysłu i oskarżają go o sianie niepokoju.
"Nie pozwolimy na to, by prawica pozostała bez własnych mediów" – napisał na stronie internetowej "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz. Impulsem była informacja o sprzedaży większościowych udziałów Presspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej", Grzegorzowi Hajdarowiczowi. Zdaniem Sakiewicza w pojawieniu się nowego właściciela gazety "chodzi o to, by wyciszyć ją na wybory i skanalizować ewentualnie pojawiające się nieodpowiedzialne wypowiedzi krytyków". Do współpracy zaprasza wszystkich publicystów, dla których nowa sytuacja byłaby niewygodna. Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", stwierdza chłodno: – Jeśli pan Sakiewicz chce zakładać dziennik, niech to robi. W Polsce każdy ma do tego prawo. Ale w redakcji "Rzeczpospolitej" nic się nie zmienia, rozmawiałem już w tej sprawie z Grzegorzem Hajdarowiczem. Deklaracja pana Sakiewicza sieje jedynie niepokój. Igor Janke, publicysta "Rz", pytany o ewentualną chęć udziału w projekcie Sakiewicza, odpowiada jedynie: - Wierzę, że "Rzeczpospolita" będzie funkcjonowała na dotychczasowych zasadach, a jej naczelnym pozostanie Paweł Lisicki. Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy, uważa, że na polskim rynku jest miejsce na prawicowy dziennik, ale dodaje: – Pozostaje tylko pytanie, co ta prawicowość miałaby oznaczać. Zdaniem prof. Macieja Mrozowskiego ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, gdyby nowy tytuł miał powstać, najpierw trzeba się zastanowić nad jego modelem biznesowym i charakterem redakcji. - Bo gdyby obecna "Rzeczpospolita" przynosiła zyski, nikt by jej przecież nie sprzedawał – zauważa Mrozowski. W czasie, gdy wszystkim dziennikom spada sprzedaż, pomysł uruchomienia nowego uważa za ryzykowny. Sakiewicz zaznacza, że organizowanie dziennika zajmuje około roku i potrzeba na to przynajmniej 100 mln zł. Przyznaje, że nie ma ani tyle czasu, ani tyle pieniędzy. Ale liczy na zaangażowanie czytelników "Gazety Polskiej": "Jest nas już wystarczająco dużo, by utrzymać codzienną gazetę" - pisze. W kwietniu br. średnie rozpowszechnianie płatne razem "Gazety Polskiej" wyniosło 81 739 egz. (ZKDP).(SK, 07.07.2011)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










