Polskie Radio dla Zagranicy nie podpisze kolejnych umów na Ukrainie
1,5 mln zł rocznie może zaoszczędzić Polskie Radio dla Zagranicy dzięki nowej umowie na nadawanie programu na Ukrainie. Rozgłośnia nie planuje podpisywania kolejnych umów w tym kraju.
Od 2004 roku do końca ub.r. Polskie Radio dla Zagranicy obowiązywała umowa na nadawanie programu w 23 ukraińskich stacjach radiowych podpisana z pośrednikiem, Agencją Medialną Abramczuk. W ciągu siedmiu lat Polskie Radio mogło stracić na tych umowach kilka milionów złotych. Agencja Abramczuk nie informowała, jaką część kwot otrzymywanych od Polskiego Radia płaciła rozgłośniom. Obowiązująca od stycznia br. umowa z ukraińską siecią Era została podpisana bezpośrednio z nadawcą. Z naszych informacji wynika, że według niej przeciętna cena godziny programu po polsku lub białorusku jest o ok. 60 proc. tańsza w porównaniu z cenami z ub. r. Dzięki tej umowie Polskie Radio może zaoszczędzić ok. 1,5 mln zł rocznie. Polskie Radio dla Zagranicy nie zamierza podpisywać na Ukrainie umów z innymi nadawcami. - Nie mamy powodów, żeby to robić. Strony obowiązuje okres wypowiedzenia dość długi, by zareagować w sytuacji kryzysowej - mówi Władysław Bogdanowski, członek zarządu Polskiego Radia. Sieć Era dysponuje 46 nadajnikami, których zasięg pokrywa 85 proc. terytorium Ukrainy. 10-minutowe audycje Programu V nadawane są cztery razy w ciągu dnia - o 10.47, 12.20, 15.47 i 23.47 czasu lokalnego (ostatnia jest powtórką). Są to programy publicystyczne poruszające zagadnienia związane z Polską. Na podstawie oddzielnych umów z dwiema lokalnymi stacjami program z terytorium Ukrainy jest nadawany również na Białoruś.(TAM, 24.01.2011)










