Nadawcy godzą się grać więcej polskich piosenek, ale mniej niż chce minister
Najwięksi nadawcy radiowi przedstawili Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego projekt zmian ustawy o radiofonii i telewizji w części dotyczącej nadawania utworów słownych i słowno-muzycznych w języku polskim.
To odpowiedź grup na projekt ministerstwa, które chce, by stacje radiowe nadawały utwory wykonywane w języku polskim przez co najmniej 33 proc. czasu antenowego (rozliczane kwartalnie), z czego przynajmniej 75 proc. w godz. 6-23. Radiowcom szczególnie nie podoba się ten ostatni wymóg. Tłumaczą, że wprowadzenie go w życie oznaczałoby, iż w każdej godzinie programu między 6 a 23 rozgłośnie musiałyby grać co najmniej 40 proc. piosenek w języku polskim. To oznacza, że spośród 12-15 utworów puszczanych w każdej godzinie średnio 5-6 musiałoby być w języku polskim. - Taki zapis jest zabójczy dla radia – twierdzi Monika Bednarek, prezes Grupy Eurozet. – Stacje niszowe znikną z rynku, a mainstreamowe upodobnią się, bo będą musiały grać taką samą muzykę – dodaje. - To nierealne w przypadku stacji grających dla młodych odbiorców lub niszowych, takich jak: PiN, Planeta, Chilli Zet, Eska Rock czy Antyradio. Dla żadnej z tych stacji nie uda się dobrać tylu utworów w języku polskim, by zachować ich format i specyfikę – uważa menedżer jednej z ogólnopolskich rozgłośni. Dlatego najwięksi (Eurozet, Agora, RMF, Time) proponują – poza utrzymaniem obowiązku przeznaczenia 33 proc. kwartalnego czasu nadawania na utwory wykonywane w języku polskim - wprowadzić do ustawy zapis: ”udział utworów słowno-muzycznych wykonywanych w języku polskim nie może stanowić mniej niż 15 proc. kwartalnego czasu nadawania ogółu utworów słownych i słowno-muzycznych w programie między godziną 5.00 a godziną 24.00”. Przepis ten nie byłby jednak stosowany w przypadku gdy ”udział słowno-muzycznych utworów premierowych w języku polskim lub wykonywanych przez debiutantów w języku polskim wynosi co najmniej 5 proc. kwartalnego czasu nadawania ogółu utworów (...) pomiędzy godziną 5.00 a godziną 24.00”. To oznacza, że stacje musiałyby grać 2-3 polskie utwory na godzinę od 5 do 24 (ten obowiązek byłby jednak zniesiony, gdyby rozgłośnie emitowały utwory debiutantów w języku polskim – minimum 5 proc. kwartalnie). - To zapis dostosowany do realnych możliwości nadawców, bez szkody dla stacji – mówi Bogusław Potoniec, dyrektor programowy Grupy Radiowej Time SA (ZPR SA). – Korzystniejszy jest też dla artystów, bo wspiera debiutantów - zaznacza. Do projektu zmiany ustawy o radiofonii i telewizji, przedstawionego Ministerstwu Kultury w imieniu nadawców przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan, załączono opinię prawną prof. dr. hab. Władysława Czaplińskiego, dyrektora Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, który twierdzi, że założenia ministerstwa są niezgodne z prawem unijnym. Zdaniem Czaplińskiego ograniczają one swobodę wyboru konsumentów i dyskryminują polskich nadawców względem zagranicznych, którzy bez ograniczeń mogą nadawać audycje w Polsce za pośrednictwem sieci kablowych lub Internetu. Rozmowy nadawców z resortem mają się odbyć jeszcze we wrześniu.(TOCH, 06.09.2010)










