Srebrny Bęben w Portorożu dla agencji Max Weber
"Reflex Kolo" (Max Weber dla Sanitec Koło)
Polacy nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia po pierwszych dniach festiwalu reklamy Golden Drum w Portorożu. Na razie zdobyli tylko jedną statuetkę – Srebrny Bęben w kategorii Web sites otrzymała agencja Max Weber. Główną nagrodę, ale w konkursie towarzyszącym festiwalowi, zdobyła agencja DougFaber Family.
Podczas wtorkowej gali wręczenia nagród w pierwszych kategoriach Polacy mogli liczyć na osiem statuetek. Tyle bowiem prac znalazło się na krótkich listach. Najwięcej (sześć) – w kategorii Web sites. I to w niej agencja interaktywna Max Weber, jako jedyna z Polski, została nagrodzona Srebrnym Bębnem za projekt dla marki Reflex firmy Sanitec Koło. Max Weber stworzyła grę komputerową polegającą na sterowaniu kroplą wody (nawiązanie do rozwiązania Koła – specjalnej powłoki na produktach firmy). – To jeden z pierwszych projektów na świecie, w którym komercyjnie wykorzystano najnowszą, ósmą wersję oprogramowania Flash. Nie chodziło nam jednak tylko o stworzenie gry, ale produktu, o którym ludzie by mówili. I tak się stało – wyjaśnia Grzegorz Mogilewski, dyrektor kreatywny Max Weber. Złotym Bębnem w tej kategorii jury nagrodziło projekt rosyjskiej agencji reklamowej Park przygotowany dla MTV Russia. Ponadto przyznano dwa Srebrne i dwa Brązowe Bębny. Jako powód braku nagród dla pozostałych pięciu polskich prac Grzegorz Mogilewski, który zasiadał w jury kategorii Web sites, wymienił przede wszystkim brak kreacji na światowym poziomie. Jedyna polska agencja nominowana do nagrody Złotego Zegarka w kategorii kampanii reklamowych – Lowe GGK (kampania dla Nestlé) – nie otrzymała nagrody (jury przyznało ich w sumie osiem). Nie powiodło się także Polakom w kategorii Art Direction, w której nominowana była warszawska agencja Scholz & Friends. W pozostałych kategoriach, których laureatów wczoraj ogłoszono, tj. Media Awards oraz TV & Film Promo, Polacy nie byli nominowani. Podczas wtorkowej ceremonii wręczenia nagród w gronie laureatów znalazła się jeszcze polska agencja – DougFaberFamily (DFF). Otrzymała główną nagrodę w towarzyszącym festiwalowi Golden Drum konkursie, którego uczestnicy przygotowywali projekty promocji miasta Piran. Jury nagrodziło projekt ”Clock” autorstwa DFF. Przez cały wtorek w Portorożu trwały eliminacje i pokazy reklam telewizyjnych. Po raz pierwszy w historii Golden Drum organizatorzy zadecydowali, że jury tej kategorii obraduje publicznie. – Z tego, co udało mi się dotąd zobaczyć, widzę, że nasze reklamy nie są zrozumiałe ani dla publiczności, ani dla jurorów i odpadają jedna za drugą – powiedział Wojciech Męczyński, deputy managing director agencji GGK PR. – Zdumiewa mnie, ile słabych prac agencje wysyłają na festiwal, choć temu festiwalowi brakuje wiele do poziomu Cannes – ubolewał Grzegorz Mogilewski, przyglądający się pracy kolegów z jury reklam telewizyjnych.(ROM, 05.10.2005)










