Dział: TELEWIZJA

Dodano: Marzec 04, 2010

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TVP oszczędza na premiach dla pracowników

Pracownicy Telewizji Polskiej nie dostaną 20-procentowej premii motywacyjnej. Taką decyzję podjął we wtorek wieczorem zarząd spółki.

O tym, że premii za luty nie będzie, pracownicy telewizji publicznej dowiedzieli się wczoraj z lakonicznego komunikatu wewnętrznego, że po analizie sytuacji ekonomicznej spółki zarząd ”podjął decyzję o czasowym zawieszeniu premii motywacyjnej”. Premie dostawało ponad 2 tys. osób, czyli więcej niż połowa zatrudnionych. Reszta pracowników ma niskie pensje stałe, ale dostają honoraria, np. za pracę przy realizacji programów. Teraz ci, którzy dostawali premie, zależnie od tego, jaką mają podstawową pensję, z dnia na dzień tracą od ok. 1 tys. zł do kilku tys. zł. I to zgodnie z regulaminem, bo ten stanowi, że decyzję o uruchomieniu funduszu premiowego co miesiąc podejmuje zarząd TVP. – No i tym razem zarząd uruchomił fundusz w wysokości zero złotych – mówi anonimowo jeden z pracowników telewizji. Wiadomość o obcięciu premii przyjęto na Woronicza ze wzburzeniem i zaskoczeniem, mimo że jeszcze w grudniu ub.r. nieoficjalnie mówiono, że może do tego dojść. Rzecznik prasowy TVP Stanisław Wojtera nie zdradza, ile firma zyska dzięki niewypłaceniu premii ani na jak długo ją zawieszono. – TVP szuka wszędzie oszczędności – kwituje. Oszczędności szuka też działająca w telewizji publicznej ”Solidarność”. W piśmie do prezesa TVP Romualda Orła, protestując przeciwko decyzji w sprawie premii, związkowcy wskazali 22 inne sposoby obniżenia kosztów. Sugerują np., by ograniczyć do jednego liczbę zastępców każdego dyrektora, skończyć z lekcjami języków obcych w godzinach pracy (pobierają je osoby na kierowniczych stanowiskach), nie kupować prasy, ograniczyć maksymalne wynagrodzenie do pensji prezesa (zarobki zarządu reguluje ustawa kominowa), nie wysyłać kilku ekip zdjęciowych do obsługi jednego wydarzenia, odebrać współpracownikom telefony służbowe, zlikwidować fundusz nagród prezesa (szef TVP może rozdysponować w ten sposób 3 proc. całego funduszu wynagrodzeń spółki) oraz wprowadzić obowiązek pracy dla dziennikarzy w ramach wynagrodzenia zasadniczego (nie jest wysokie, ale dziś mogą je dostać nawet wtedy, gdy nie mają żadnych zleceń). ”Za skandal uważamy zabranie premii motywacyjnej pracownikom zarabiającym poniżej średniej” – stwierdzili związkowcy w zakończeniu listu.

(RUT, 04.03.2010)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.