Przewodniczący rady nadzorczej Polskiego Radia aresztowany
Sąd Rejonowy w Katowicach aresztował wczoraj na dwa miesiące przewodniczącego rady nadzorczej Polskiego Radia SA i prezesa agencji Cross Media PR Andrzeja D. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty, m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Andrzej D. nie przyznaje się do winy i deklaruje rezygnację ze wszystkich zajmowanych stanowisk publicznych.
Zatrzymanemu we wtorek rano przez Centralne Biuro Śledcze Andrzejowi D. Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła trzy zarzuty: nabywania fikcyjnych faktur VAT, służących do nielegalnych rozliczeń w agencji Cross Media PR i wyprowadzania pieniędzy z firmy; prania brudnych pieniędzy przez dokonywanie przelewów bankowych za rzekomo wykonane usługi; udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. – Zebraliśmy dowody, że przedstawiciele wszystkich firm, w tym Andrzej D., zamieszanych w pranie brudnych pieniędzy, byli w zmowie i mieli przydzielone określone role do spełnienia – mówi prokurator Ireneusz Kunert z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Andrzejowi D. za pierwsze dwa zarzuty grozi do 10 lat więzienia, za ostatni – do trzech lat. Andrzej D. nie przyznaje się do winy. "Jestem, byłem i dalej będę człowiekiem uczciwym, czego z całą pewnością dowiodę w sądzie" – twierdzi w oświadczeniu przesłanym mediom. "Chcę poinformować, że zarzucany mi rzekomy udział w `grupie przestępczej` dotyczy jedynie współpracy z moimi kontrahentami, których to właśnie nazywa się `grupą przestępczą`" – pisze Andrzej D. Jednocześnie deklaruje, że zrzeka się wszystkich pełnionych funkcji publicznych, by obecna sprawa nie rzucała cienia na żadną instytucję publiczną, z którą był związany. Zarząd Cross Media PR podkreśla w wystosowanym oświadczeniu, że zarzuty prokuratury dotyczą projektów zakończonych przed kilkoma laty i nie mają żadnych związków z bieżącą działalnością firmy Cross Media PR. Andrzej Siezieniewski, prezes Polskiego Radia, nie chce komentować sprawy, ponieważ zarzuty nie dotyczą ”w żaden sposób” działalności Andrzeja D. w radiu publicznym. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wciąż nie zajęła stanowiska w tej sprawie. – Jesteśmy w sferze szumu informacyjnego, poczekajmy na jakieś rozstrzygnięcia – mówi Rafał Rastawicki, rzecznik prasowy przewodniczącej KRRiT. Dziś podczas posiedzenia Rada ma się zajmować sprawą zatrzymania Andrzeja D.(KRZ, 29.09.2005)










