Dział: PRASA

Dodano: Październik 28, 2009

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Interesy wydawców i kolporterów coraz bardziej rozbieżne

Wydawcy i kolporterzy chcą zmian w obowiązującym modelu kolportażu prasy, ale każda ze stron oczekuje zupełnie czego innego.

Podczas wczorajszego seminarium zorganizowanego przez Izbę Wydawców Prasy i Ruch SA próbowano ustalić, jak powinien wyglądać nowy model funkcjonowania kolportażu prasy w Polsce. Wydawcy kolejny raz usłyszeli argumenty kolporterów, dlaczego nie opłaca im się kolportaż na dotychczasowych warunkach (m.in. z marżą określoną w procentach od ceny egzemplarzowej tytułu). Prezes Kolportera SA Grzegorz Fibakiewicz wyliczył, że w ciągu ostatnich 10 lat o 100 proc. wzrosły ceny paliwa, o 78 proc. koszty wynajmu magazynów i o 73 proc. płace pracowników pracujących przy kolportażu prasy. Jednocześnie spada średnia cena egzemplarzowa sprzedawanych gazet: w 2007 roku wynosiła ona 2,73 zł, w 2008 roku – 2,65 zł, a w tym roku – 2,59 zł. Bogdan Ścibut, członek zarządu ds. kolportażu i logistyki w Ruchu, przedstawił projekt zmian, jakie chce wprowadzić na rynku jego spółka. Zamierza odejść od rozliczeń z wydawcami opierających się na stałym rabacie. W ich miejsce proponuje rozwiązania, które mają uwzględniać specyfikę danego tytułu i wydawnictwa. Dla spółki nieopłacalna jest sprzedaż nawet w wysokich nakładach pism o niskiej cenie egzemplarzowej. Ruch chce decydować o wysokości nakładów przyjmowanych do dystrybucji, aby były one dostosowane do możliwości ekspozycyjnych sieci detalicznej. – Oznacza to uprzywilejowanie w najszerszej sprzedaży najchętniej kupowanych dzienników, czasopism oraz kolekcji wydawniczych – tłumaczył Ścibut. Do tego spółka chce mieć możliwość corocznej weryfikacji umów z wydawcami. Wydawnictwa jednak nie godzą się na zmiany w dotychczasowych umowach. – Nasze rozmowy o zmianie modelu kolportażu prasy toczą się marnie, bo odnosimy wrażenie, że nie jesteśmy równoprawnym ich uczestnikiem – mówił Jerzy Baczyński, prezes ”Polityki” Spółdzielni Pracy, której Ruch wypowiedział umowę na dystrybucją tygodnika ”Polityka”. – Argumentacja kolporterów opiera się na tym, że dystrybucja prasy przynosi straty, ale dlaczego to wydawcy mają je pokryć. Dostrzegamy zmiany, jakie zachodzą, ale apelujemy o przejrzyste uzasadnianie, dlaczego mamy tyle płacić – mówił Baczyński. – Oczekujemy choćby cennika, z którego wiedziałbym, ile kosztuje dystrybucja tytułów o podobnym nakładzie, cenie i objętości – mówił Piotr Niemczycki, prezes Agory SA. – Cena kolportażu nowego tytułu powinna być znana przed wprowadzeniem go na rynek, a nie ustalana po tym, jak on na niego trafi – wtórował mu Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy. Liczne oczekiwania wydawców wobec kolporterów wyraził w swoim wystąpieniu dyrektor generalny IWP Maciej Hoffman. Do wspólnych konkluzji, jak ma wyglądać kolportaż w Polsce, uczestnicy spotkania nie doszli. Mecenas Marek Tadeusiak przestrzegł wydawców, że dążenia do prześwietlenia biznesu kolporterów nosi w sobie znamiona praktyk niedozwolonych z punktu widzenia prawa konkurencji. - Być może jedynym rozwiązaniem jest wystąpienie z własną inicjatywą ustawodawczą w sprawie regulacji rynku dystrybucji prasy, choćby w prawie prasowym – mówił Tadeusiak.

(GK, 28.10.2009)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.