KRRiT wciąż bez porozumienia w sprawie rady nadzorczej TVP
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zajęła się wczoraj wyborem rady nadzorczej Telewizji Polskiej.
– Poświęciliśmy posiedzenie na omówienie spraw związanych z cyfryzacją – wyjaśnia zwłokę przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski. Jednak nieoficjalnie mówi się, że PiS wciąż negocjuje z SLD sprawę podtrzymania prezydenckiego weta dla ustawy medialnej. Przekłada się to na układ sił w KRRiT, gdzie wymagana większość to cztery z pięciu głosów. Trzema dysponuje niechętny p.o. prezesowi TVP Piotrowi Farfałowi PiS (nowa rada nadzorcza zmieniłaby zarząd TVP), czwarty należy do Tomasza Borysiuka, rekomendowanego do Krajowej Rady przez Samoobronę, a obecnie kojarzonego z SLD. – Z SLD rozmawia nie tylko PiS, lecz również Platforma Obywatelska, więc sprawa się przeciąga – mówi anonimowo osoba związana z mediami. Do wyboru rady nadzorczej telewizji publicznej miało dojść już w ub. tygodniu, ale Lech Haydukiewicz, członek KRRiT związany z popierającym Farfała LPR-em, nie został w porę zawiadomiony o posiedzeniu. Wcześniej zaś czekano na decyzję prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie ustawy medialnej (zawetował ją w piątek 17 lipca). Telewizja Polska nie ma rady nadzorczej od 3 lipca, kiedy minister skarbu zakończył walne zgromadzenie spółki. Wcześniej tego dnia rada nadzorcza TVP w pięcioosobowym składzie (członkowie związani z PiS-em i Samoobroną) zawiesiła Farfała, a odwiesiła członków zarządu Marcina Bochenka i Sławomira Siwka, powierzając Siwkowi kierowanie spółką. Tych uchwał nie wpisano jednak do Krajowego Rejestru Sądowego, bo Sąd Rejestrowy uznał, że skoro zapadły po zamknięciu walnego, były nieważne.(RUT, 29.07.2009)










