Dział: TELEWIZJA

Dodano: Lipiec 24, 2009

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

KRRiT nie mogła wybrać rady nadzorczej TVP

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie mogła się wczoraj zająć wyborem rady nadzorczej TVP, bo jednego z członków nie powiadomiono na czas o posiedzeniu.

Zgodnie z regulaminem KRRiT o terminie i porządku posiedzenia członkowie powinni wiedzieć z co najmniej 24-godzinnym wyprzedzeniem. – W tym tygodniu posiedzenie miało być we wtorek, ale przekładano je z dnia na dzień. W czwartek rano zawiadomiono mnie, że będzie o 12. Odmówiłem więc uczestnictwa, bo nie będę brał udziału w tak zwoływanych posiedzeniach – opowiada Lech Haydukiewicz, członek KRRiT rekomendowany przez LPR (popiera p.o. prezesa TVP Piotra Farfała). Haydukiewicz nie musi być obecny na posiedzeniu, żeby pozostała czwórka (związani z PiS i Samoobroną przeciwnicy Farfała) mogła podejmować ważne uchwały. Ale musi zostać regulaminowo zawiadomiony. – Odłożyliśmy wybór rady nadzorczej Telewizji Polskiej, żeby nie było żadnych wątpliwości, czy jest ważny – mówi przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski. Liczy, że nowa rada nadzorcza odsunie Farfała od władzy w TVP, nie chce więc dawać pretekstu do podważania jej decyzji. Na wszelki wypadek wczoraj zwołano członków KRRiT na zebranie, które ma się odbyć dziś po południu, ale Witold Kołodziejski nie wyklucza, że przełoży sprawę na przyszły tydzień.

(RUT, 24.07.2009)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.