TVP przegrała proces o emisję reklam w przerwach audycji
Telewizja Polska nie może dzielić audycji i w przerwach nadawać reklam. Za dotychczasowe praktyki TVP musi zapłacić pół miliona złotych. Wyrok jest prawomocny.
Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację od wyroku Sądu Okręgowego, zobowiązującego TVP do zaniechania i niepodejmowania w przyszłości nadawania reklam w przerwach audycji oraz nakazującego wpłatę 500 tys. zł na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. W grudniu 2007 roku TVN skierował do sądu pozew przeciwko Telewizji Polskiej, której zarzucał, że łamie ustawę o radiofonii i telewizji, sztucznie dzieląc na trzy części show ”Gwiazdy tańczą na lodzie” i emitując w przerwach reklamy. Tym samym TVP miała naruszać zasady uczciwej konkurencji. W ustnym uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że TVP i TVN są podmiotami konkurencyjnymi, działającymi na tym samym rynku, dlatego sprzeczna z prawem emisja reklam wzmacnia pozycję TVP i – wpływając tym samym na sytuację innych podmiotów – dopuszcza się nieuczciwej konkurencji. W ocenie sądu TVP działała w sposób zawiniony, a zasądzona na wniosek TVN-u kwota 500 tys. zł na rzecz PISF pełni funkcję prewencyjną, odpowiadając jednocześnie liczbie i okresowi naruszeń. - W całej Europie panuje zasada, że jeśli nadawca publiczny może już nadawać reklamy, to nie może przerywać filmów i programów – komentuje Maciej Mrozowski, medioznawca. – Komercjalizacja w Telewizji Polskiej przybiera dzikie rozmiary i dobrze się stało, że zapadł taki wyrok. Sztuczne dzielenie to jawne nadużycie. Nie tylko było to łamanie prawa, ale też działanie demoralizujące, bo zezwalające na oszustwo – mówi Mrozowski. Według niego ten wyrok nie wpłynie jednak znacząco na rynek. – Jeśli jest duży popyt na reklamę telewizyjną, to zostanie ona wyemitowana w innych blokach – uważa medioznawca. ”Mam nadzieję, że wyrok ten skłoni Krajową Radę Radiofonii i Telewizji do podjęcia bardziej zdecydowanych działań w przypadku, gdyby do takich samych lub podobnych nadużyć dochodziło również w przyszłości” – powiedział Piotr Walter, prezes Grupy TVN, cytowany w komunikacie prasowym. Witold Kołodziejski, przewodniczący KRRiT, nie chciał się odnieść do wyroku. – Najpierw muszę poznać jego pisemne uzasadnienie. Później podejmiemy dalsze decyzje – mówi Kołodziejski. - Z zasady nie komentujemy orzeczeń sądu. Mogę jedynie powiedzieć, że rozważamy złożenie wniosku kasacyjnego – mówi Daniel Jabłoński, p.o. rzecznik prasowy TVP.(KRZ, 16.06.2009)










