Gazety grają Kataryną
25.05.2009, 08:27
Piątkowy "Dziennik" (Axel Springer Polska) ujawnił dane identyfikujące blogerkę Katarynę i fakty podważające – zdaniem redakcji – jej wiarygodność. Zaatakowała go za to Gazeta.pl (Agora SA) i do sprawy włączył się "Fakt".
Kataryna od lat krytycznie odnosi się do rzeczywistości politycznej i do mediów. Jej tożsamość od dawna budzi emocje; w maju jej ujawnienia się zażądał syn ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, oburzony publikacją blogerki o ojcu. W piątek ”Dziennik” ujawnił nie tylko informacje, które umożliwiają ustalenie nazwiska Kataryny, ale też takie, które miałyby podważać jej wiarygodność, np. to, że jej fundacja prowadziła odpłatne szkolenia dziennikarzy TVP w czasie, gdy ona sama krytykowała ówczesnego prezesa publicznej telewizji Roberta Kwiatkowskiego. Tymczasem Gazeta.pl stwierdziła, że także znała nazwisko blogerki, ale go nie ujawniła, szanując jej wolę zachowania anonimowości. Jednocześnie opublikowała obszerne fragmenty blogu Kataryny, w tym SMS-a, w którym reporterka ”Dziennika” namawiać miała Katarynę do ujawnienia się. „(..) Nie chcemy bezpardonowo ujawniać Pani tożsamości i iść na rękę Czumom. Wolimy by zgodziła się Pani na ten coming out na Pani warunkach włącznie z zatrudnieniem Pani jako naszej publicystki. Ale proszę nas zrozumieć to »frustrujące wiedzieć i nie móc napisać«. Wiem, że Pani tożsamość zna »Fakt« a przez nich nie zostanie Pani tak dobrze potraktowana”. ”Fakt” (wydawany także przez Axel Springer Polska) zareagował oświadczeniem: ”Jesteśmy zdziwieni i wściekli, że ktoś może używać naszej redakcji w kontekście szantażu. To bzdura, i tyle. Dlatego od wszystkich zainteresowanych oczekujemy wyjaśnień w tej sprawie (…)”. Piotr Bugajski, zastępca redaktora naczelnego ”Faktu”, pytany, czy jest to kolejna rozgrywka między dwoma redakcjami Springera (wcześniej ”Dziennik” nabrał się na prowokację dziennikarską ”Faktu”), stanowczo zaprzecza. – To absolutnie nie jest żaden konflikt wewnątrz wydawnictwa – podkreśla. Głos zabrała w sobotę także ”Rzeczpospolita” (Presspublica), w której tekście negatywnie o publikacji ”Dziennika” wypowiadali się przedstawiciele Rady Etyki Mediów. – Gazety grają Kataryną dla własnych celów – komentuje Paweł Nowacki, redaktor naczelny serwisu dziennikarstwa obywatelskiego Wiadomości24.pl. – Można mieć różne zdania na temat twórczości Kataryny, ale nie można jej odmawiać prawa do anonimowości. ”Dziennik” wykazał się pewną schizofrenią, bo przecież dziennikarze prasowi też piszą pod pseudonimami i jest to uznawane za standard. Świat dziennikarski musi w końcu zaakceptować i oswoić się z blogerami i dziennikarzami obywatelskimi – podkreśla Nowacki. Inną opinię wyraził we wczorajszym komentarzu na stronie gazety Robert Krasowski, redaktor naczelny ”Dziennika”. W tekście, który zaczyna słowami kierowanymi do internautów ”Pocałujcie mnie w dupę”, oskarżył blogerów i internautów, że w ich komentarzach brak argumentów, a są tylko ”chamskie inwektywy”.(KRZ, 25.05.2009)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










