Radio Koszalin nie może zwalniać, bo kandydaci do zwolnień wciąż chorują
30.04.2009, 08:17
Dziennikarze Radia Koszalin, którzy znaleźli się na liście osób wytypowanych do zwolnień grupowych, są na zwolnieniach lekarskich. Dziś upływa termin wręczania przez zarząd wypowiedzeń.
W ramach zwolnień grupowych mieli odejść m.in. Arkadiusz Jastrzębski, słupski reporter stacji, który rok temu protestował przeciwko zarządowi, prowadząc głodówkę; wielokrotnie nagradzana reportażystka Jolanta Rudnik; Grażyna Preder z redakcji publicystyki i Robert Dziemba, kierownik redakcji kołobrzeskiej. Część z nich przebywa na zwolnieniach lekarskich. Proces zwolnień grupowych musi się zakończyć, zgodnie z planem, do końca kwietnia. – Nie jesteśmy w stanie przeprowadzić zwolnień, gdy dziennikarze przebywają na zwolnieniach chorobowych. Będziemy rozważać, czy nie rozpocząć procedury redukcji zatrudnienia, zwalniając do dziewięciu osób tak, by nie przekroczyć progu zwolnień grupowych – mówi Marcin Maślanka, wiceprezes Radia Koszalin. W ramach zwolnień grupowych w publicznym Radiu Koszalin pracę stracić miało 13 z 80 zatrudnionych. Proces miał się zakończyć 30 kwietnia. Planowano zwolnienie czterech z 30 dziennikarzy. Powodem zwolnień są prognozy niższych wpływów z abonamentu w 2009 roku. Załoga od początku kwestionowała konieczność przeprowadzenia redukcji. Przez miesiąc codziennie pracownicy pikietowali przed siedzibą stacji.(KRZ, 30.04.2009)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










