Dziennikarze "Faktu" oszukali dziennikarza "Dziennika"
20.04.2009, 06:47
"Dziennik" (Axel Springer Polska) zamieścił w piątek artykuł o nieistniejącej firmie, która chce wynająć prezydencką willę w Klarysewie i zasugerował, że spółka należy do posła Janusza Palikota. Ową firmę założyli jednak dziennikarze tabloidu "Fakt", należącego do tego samego wydawnictwa co "Dziennik". O tym jednak autora tekstu nie poinformowali.
W tekście zajawionym na jedynce gazety tytułem ”Firma widmo czy kolejny trik Palikota” autor Leszek Kraskowski sugeruje, że poseł PO założył firmę PR QGA & Partners po to, aby wynająć willę będąca w dyspozycji Kancelarii Prezydenta RP. Wcześniej, jako Januszowi Palikotowi, kancelaria odmawiała wynajęcia. Kraskowski przytacza rozmowę, jaką telefonicznie przeprowadził z prezesem firmy. Pyta m.in. o to, w jakim mieście jest jej siedziba. Odpowiedź brzmi: ”Nie zamierzam się tłumaczyć prasie”. Jednak ”Wprost” w internetowym wydaniu w piątek poinformował, że założycielami spółki QGA & Partners są dziennikarze ”Faktu”. Nieoficjalnie potwierdzili oni ”Wprost”, że złożyli wniosek do Kancelarii Prezydenta, podając zmyśloną nazwę i siedzibę firmy, aby sprawdzić, czy im uda się sztuka, która nie powiodła się Palikotowi – wynajęcie willi. Grzegorz Jankowski, redaktor naczelny ”Faktu”, pytany przez ”Presserwis”, dlaczego jego dziennikarze nie poinformowali autora ”Dziennika”, że to oni stoją za QGA & Partners, odmówił odpowiedzi. Z Robertem Krasowskim, redaktorem naczelnym ”Dziennika”, nie udało się nam skontaktować. Michał Karnowski, zastępca redaktora naczelnego ”Dziennika”, odesłał nas do Cezarego Bielakowskiego, innego wicenaczelnego, mówiąc jedynie: - Nie będę komentował wpadki przy tekście, którego nie nadzorowałem. Z Bielakowskim nie udało nam się skontaktować, podobnie z rzecznikiem Springera w Polsce Michałem Fijołem oraz autorem tekstu Leszkiem Kraskowskim. W wypowiedzi dla ”Wprost” Kraskowski w piątek powiedział: ”Poza Palikotem o prowokację mógłbym podejrzewać Jerzego Urbana, ale nie kolegów z »Faktu«. Dziwne, że nic nie powiedzieli, kiedy przedstawiałem się jako dziennikarz »Dziennika«. Chyba, że jest to tak, jak z zamachem terrorystycznym: zwykle przyznaje się do niego wiele grup”.(DOK, 20.04.2009)
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter










