Rada programowa TVP: Czemu nie bojkotujecie polityków?
Rada programowa Telewizji Polskiej jest przeciwna bojkotowi stacji. Jej zdaniem za sytuację w TVP odpowiadają politycy. Ale w radzie też zasiadają politycy.
Krzysztof Krauze opublikował w ”Gazecie Wyborczej” list otwarty zachęcający do bojkotu telewizji publicznej 3 maja. Zaapelował do widzów, by tego dnia nie oglądali TVP w sprzeciwie wobec jej kierownictwa z p.o. prezesem Piotrem Farfałem, byłym wszechpolakiem. ”Z takim bojkotem zgodzić się nie możemy” – oponuje rada programowa TVP w stanowisku przyjętym na posiedzeniu 8 kwietnia. ”Telewizja Polska jest największą instytucją kulturalną w naszym kraju” – argumentuje rada programowa, przytaczając, że według sondażu Eurosatu 87 proc. obywateli spektakle teatralne, niekomercyjne filmy i koncerty ogląda tylko w TVP. ”To nie Telewizja Polska zawiniła, że ma kierownictwo, którego nie akceptuje Krzysztof Krauze i wielu innych” – pisze rada programowa – ”odpowiedzialni za to są politycy, którzy do takiej sytuacji dopuścili. Czemu Krzysztof Krauze nie wzywa do bojkotu tych polityków? Woli wieszać Cygana, choć to kowal zawinił”. Tylko że większość rady programowej TVP stanowią właśnie politycy. 15-osobowa rada programowa jest ciałem doradczym TVP. Powołuje ją Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji: 10 członków reprezentuje ugrupowania parlamentarne (byli i obecni posłowie), a pięciu wybiera się spośród osób mających doświadczenie w sferze kultury i mediów. Przewodniczącą rady programowej TVP jest Janina Jankowska, reportażystka Polskiego Radia.RUT










