”Super Express” zrezygnował ze swojego radcy prawnego, po procesie z Dodą
”Super Express” (Murator SA) zerwał współpracę i wypowiedział wszelkie pełnomocnictwa radcy prawnemu Jerzemu Bednarzowi, który reprezentował dziennik przez 18 lat – dowiedział się ”Presserwis”.
Informację o zakończeniu współpracy potwierdzili zarówno redaktor naczelny ”SE” Sławomir Jastrzębowski, jak i Jerzy Bednarz. Żaden nie chciał mówić o szczegółach. Ostatnio Jerzy Bednarz reprezentował ”SE” w przegranym przez tabloid procesie z piosenkarką Dorotą Rabczewską. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że redakcja nie była zadowolona ze sposobu, w jaki prowadził tę sprawę i faktu wygłaszania przez niego komentarzy po procesie. 24 marca br. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga orzekł, że wydawca ”SE” ma przeprosić piosenkarkę za podanie nieprawdy, że pojawiła się na jednej z imprez bez bielizny. Uwzględniając częściowo pozew Dody, nakazał też wypłacenie jej 25 tys. zł zadośćuczynienia (żądała 100 tys. zł). Po wyjściu z sali Jerzy Bednarz mówił dziennikarzom, że redakcja ”coś tam przeskrobała”. Dodał, że będzie namawiał mocodawcę, by nie składał apelacji, bo wyrok jest ”wypośrodkowany”, a obniżenie roszczenia pieniężnego to sukces. Następnego dnia na swoich łamach dziennik podał, że jednak odwoła się od wyroku. Jerzy Bednarz bez konsultacji z redakcją poinformował dziennikarzy o innym przegranym procesie ”Super Expressu” – gazeta ma przeprosić aktorkę Małgorzatę Kożuchowską i wypłacić jej 40 tys. zł (chciała 100 tys. zł) za publikację bez jej zgody zdjęć topless z plaży w Grecji. Jerzy Bednarz współpracował z ”SE” 18 lat, czyli od początku istnienia tytułu.(AG, 31.03.2009)










