Dziennikarze apelują w obronie Katarzyny Brudnias
Dziennikarze zbierają podpisy pod listem w obronie Katarzyny Brudnias, byłej dziennikarki ”Super Expressu”.
W 2003 roku w serii interwencyjnych artykułów w ”SE” Katarzyna Brudnias opisywała dwóch braci, u których policja znalazła filmy z pornografią dziecięcą. Pojawiał się w nich tylko jeden z braci i tylko jego skazano za pedofilię (wyrok nie jest prawomocny). Drugi zaś wytoczył Katarzynie Brudnias proces karny o pomówienie. W 2007 roku dziennikarkę skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i 15 tys. zł grzywny. Po odwołaniu wyrok został podtrzymany w maju ub.r. W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że ”z faktu posiadania nagrań o charakterze pornograficznym nie można jeszcze wyprowadzać wniosku, że ich posiadacz jest pedofilem, zboczeńcem, pomaga bratu pedofilowi”. Posiadanie w mieszkaniu materiałów pornograficznych o charakterze pedofilskim w 2003 roku nie było jeszcze karane. ”Uważamy, że wyrok sądu na dziennikarkę jest głęboko niesłuszny, niesprawiedliwy i dowodzi elementarnego braku wrażliwości ze strony osób orzekających w tej sprawie. Sprawa Katarzyny Brudnias powinna zostać rozpatrzona w drodze kasacji” – napisano w liście, którego inicjatorami są: były redaktor naczelny ”SE” Mariusz Ziomecki, dziennikarz ”Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski i Bertold Kittel z TVN-u. Pismo ma być przekazane prezydentowi, premierowi, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, ministrowi sprawiedliwości i sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. – Na pewno także podpiszę ten list – mówi Sławomir Jastrzębowski, obecny redaktor naczelny ”SE”. – Katarzyna Brudnias powinna być uniewinniona, bo nie można karać dziennikarza za to, że dobrze wykonuje swoją pracę – dodaje. ”SE” przygotowuje publikację w obronie dziennikarki. – Pomożemy jej też wykorzystać środki prawne, które jeszcze pozostały – zapowiada Jastrzębowski. Kasację do wyroku może jeszcze wnieść RPO, bo minister sprawiedliwości odmówił.(RUT, 30.03.2009)










