TVP i Lis zarzucają kłamstwo "Dziennikowi": "Dziennik" podtrzymuje zarzuty
Telewizja Polska SA i Tomasz Lis twierdzą, że finansowe warunki umów dziennikarza z TVP opublikowane w piątkowym "Dzienniku" są nieprawdziwe.
”Dziennik” (Axel Springer Polska) napisał, że Lis podpisał z telewizją publiczną dwie umowy: kontrakt gwiazdorski na blisko 70 tys. zł miesięcznie i umowę na produkcję programu publicystycznego – 76 tys. zł za odcinek, z czego według gazety firma Lisa mogłaby uzyskać blisko 100 tys. zł miesięcznego zysku. ”To fałsz” – kontruje rzeczniczka prasowa TVP Aneta Wrona w wydanym w piątek oświadczeniu (do redakcji ”Dziennika” wysłano sprostowanie). ”Program, który przygotowuje Tomasz Lis, będzie jedną z najtańszych produkcji TVP 2 emitowanych w prime time” – czytamy w oświadczeniu. Lis pytany o sprawę odpowiedział: – Nie mam nic do powiedzenia. W piątkowym ”Poranku radia Tok FM” stwierdził jednak, że ”artykuł jest pełen kompromitujących bzdur i ewidentnych kłamstw”. Zaprzeczył, jakoby miał z TVP dwie umowy, w tym kontrakt gwiazdorski. Dodał, że TVP przyjęła dla jego programu wskaźnik opłacalności od 1,6 do 2, co oznacza, że z każdej zainwestowanej złotówki spodziewa się uzyskać 1,6-2 zł. ”Z abonamentu na program nie pójdzie ani złotówka” – dodał Lis. Jego zdaniem tekst był inspirowany przez redaktora naczelnego ”Dziennika” Roberta Krasowskiego: ”Pan Robert Krasowski rozgrywa swoją małą prywatną wojenkę, bo parę miesięcy temu ktoś w centrali wielkiego koncernu wpadł na pomysł, że może byłoby dobrze reanimować jego gazetę”. W październiku ub.r. informowaliśmy o rozmowach Lisa z niemiecką centralą Axel Springer na temat objęcia kierownictwa ”Dziennika”. Niedługo potem w gazecie w jednym z tekstów redakcyjnych ukazał się akrostych ”Wała Tomaszowi Lisowi”. ”Dziennik” Lisa przeprosił. ”Z góry powiedziałem, że naczelnym być nie chcę i nikogo z siodła wysadzać nie będę” – tak w piątkowym ”Poranku radia Tok FM” Lis skomentował rozmowy z wydawnictwem Axel Springer. Z Robertem Krasowskim nie udało się nam skontaktować. Sobotni ”Dziennik” podtrzymał swoje informacje, powołując się na Sławomira Siwka, wiceprezesa TVP SA.(RUT, 14.01.2008)










