Temat: na weekend

Dział:

Dodano: Styczeń 24, 2020

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

PFN źle zarządza wizerunkiem Polski

PFN ma na koncie nieudaną akcję z jachtem "I love Poland" (screen: Youtube / Polska Fundacja Narodowa)

Eksperci od komunikacji powtarzają, że Polskiej Fundacji Narodowej brakuje spójnej strategii zarządzania wizerunkiem Polski, a kolejne wpadki coraz bardziej ten wizerunek obciążają. Politycy opozycji uważają, że PFN powinna zostać rozwiązana.

PFN opublikowała w czwartek na Twitterze animacje po polsku, angielsku i rosyjsku pokazujące rozmowę Hitlera i Stalina w komunikatorze internetowym. Filmik upodabnia dyskusję zbrodniarzy do stylu rozmów prowadzonych w mediach społecznościowych, ale dotyczy ataku na Polskę w 1939 roku. "Pomogę ci z ich wojskowymi i inteligentami. Zbiorę ich w jednym miejscu i kula w łeb. Mam taki dyskretny las koło Katynia" - pisze Stalin. "A mi zostaw polskich Żydów. Zrobię im jesień średniowiecza" - odpowiada Hitler.

Materiały spotkały się z ostrą krytyką użytkowników Twittera, także z prawej strony. Po kilku godzinach zostały usunięte z konta PFN. Według serwisu 300polityka.pl domagał się tego także prezydent Andrzej Duda. 

Klaudia Charzyńska, account executive z agencji First Public Relations, ocenia, że kuriozalny materiał odebrał resztki powagi fundacji, która, jak zauważa, w świadomości społecznej ma głównie negatywne konotacje. - Publikacja w takiej formie to również kolejne przekroczenie granic dyskursu dotyczącego powracających problemów historycznych, zwyczajowo opisywanych w należnej im formie - ocenia Charzyńska.

Press

111 mln zł w 2018 roku

A jeszcze podczas wtorkowego posiedzenia komisji i podkomisji sejmowych wicepremier i minister kultury Piotr Gliński bronił PFN i odnosił się do sprawozdania z jej działalności za 2018 rok, które zostało opublikowane pod koniec grudnia 2019 roku (z datą z czerwca 2019). Posłanka Koalicji Obywatelskiej Iwona Śledzińska-Katarasińska dopytywała, na co fundacja przeznaczyła 111 mln zł w 2018 roku, podczas gdy rok wcześniej wydatki tej organizacji wyniosły 19 mln zł. - Skoro państwa media atakują tę fundację, że wydano sto milionów w powietrze, to ja teraz mogę sto godzin mówić, na co je wydano – powiedział Gliński, broniąc wydatków poczynionych przez PFN. Podkreślił, że w 2018 roku wydatki fundacji były wyższe, ponieważ "zadań było więcej". 

Wicepremier odniósł się między innymi do nieudanej akcji "I love Poland" z udziałem Mateusza Kusznierewicza. Żeglarz z załogą miał opłynąć Ziemię na zakupionym i wyremontowanym za pieniądze PFN jachcie. Fundacja Kusznierewicza miała otrzymywać na to od PFN przez trzy lata po 3 mln zł. W maju 2018 roku współpraca została zerwana. Kusznierewicz twierdził, że to PFN nie wywiązała się ze zobowiązań finansowych. Piotr Gliński tłumaczył, że to Kusznierewicz przyszedł do fundacji z pomysłem. - Ten projekt miał pecha. Kusznierewicz nie uprzedził nas, że w stosunku do niego prowadzona jest egzekucja komornicza. Okazało się to dopiero w momencie zawarcia umowy, gdy komornik zjawił się w PFN – powiedział Gliński.

Politycy KO ocenili, że działania PFN są szkodliwe, a sama fundacja powinna zostać rozwiązana. Poseł Dariusz Joński zwrócił uwagę, że osoby, które przygotowały kampanię "Sprawiedliwe sądy", powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej. - Wydajecie publiczne pieniądze spółek Skarbu Państwa na własną zabawę – powiedział Joński. 

20 mln zł na amerykańskich PR-owców

We wrześniu ubiegłego roku na łamach Onetu Andrzej Stankiewicz opisywał niejasności w wydatkach PFN. Chodziło o współpracę z amerykańską agencją PR White House Writers Group. Według Stankiewicza Fundacja od października 2017 roku wypłaciła WHWG około 20 milionów złotych za promowanie Polski. "Amerykanie wzięli pieniądze m.in. za stworzenie w mediach społecznościowych profili o Polsce, które na całym świecie obserwuje po kilkanaście czy kilkadziesiąt osób. W dodatku pomylili zdjęcia, umieszczając fotografię Pragi jako Warszawy, Kamila Stocha uznali zaś nie za skoczka, lecz za narciarskiego akrobatę. W rozliczeniu z PFN firma z Waszyngtonu przypisuje też sobie m.in. organizację spotkań z amerykańskimi oficjelami, których wcale nie organizowała" - pisał Andrzej Stankiewicz.

Gliński przyznał, że sprawozdanie z działalności fundacji za 2018 rok zostało napisane w sposób niewyczerpujący. - Brak przejrzystości nie pomaga nikomu. Należy jednak przyjąć za dobrą monetę, że minister przyznał, iż sprawozdanie było napisane nieprecyzyjnie. Na pewno zostanie sprawdzone, czy wywiążą się z deklaracji uzupełnienia tych informacji – komentuje Adam Miecznikowski, chief strategy director agencji Publicis Worldwide Polska.

Wydatki bez logicznego uzasadnienia

- Projektom realizowanym przez PFN niestety nie przyświeca dobro Polski - ocenia Agnieszka Bajur, partner w agencji Marketing & Communications Consultants. - Sam statut Fundacji nie wystarczy, aby to, co do tej pory zostało zrealizowane przez Fundację, w jakikolwiek sensowny sposób się broniło zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Fundacja powinna mieć strategię rozwoju na przykład na 5 lat w przód, za tym powinna iść strategia komunikacji wraz z rocznym planem aktywności, gdzie określone są konkretne, mierzalne czynniki sukcesu - wylicza. - PFN to gigantyczny projekt, na który idą miliony złotych polskich podatników, które do dziś wydawane były naprawdę bez logicznego uzasadnienia. Polska to piękny kraj. Można pokazać jego historię, naturę i to, jacy dziś jesteśmy, w sposób spójny i nowoczesny - dodaje Agnieszka Bajur.

ZOBACZ TEŻ: Kto promuje Polskę?

(IKO, 24.01.2020)

Pozostałe tematy weekendowe

Fame MMA - cyrk na kółkach
Kolejne zmiany "dobrej zmiany" w Polskim Radiu
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.