Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Październik 14, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ukraińskie ataki na Yandex nie ograniczyły rosyjskiej propagandy w mediach społecznościowych

Do ataków na centra danych koncernu Yandex doszło 8, 9 i 11 października (fot. Wikimedia Commons/WikiFido)

Wbrew temu, co podawały media i politycy, niedawne ataki ukraińskich sił zbrojnych na centra danych rosyjskiego koncernu internetowego Yandex nie zmniejszyły aktywności kont rozpowszechniających dezinformację w mediach społecznościowych – ustalili eksperci m.in. z NASK.

Do ataków na centra danych koncernu Yandex, nazywanego rosyjskim odpowiednikiem Google, doszło 8, 9 i 11 października. Niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych a po nich także tradycyjne media, zaczęli podawać, że po tych atakach spadła aktywność kont rozsiewających rosyjską propagandę. Na koncie Kancelarii Premiera na platformie X pojawiła się wypowiedź ministra, koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka: "ABW odnotowało radykalny spadek aktywności rosyjskich botów w sieci. Jest to zjawisko obserwowane na całym świecie po zbombardowaniu trzech centrów danych. To okoliczność warta odnotowania, ponieważ przy każdym takim kryzysie aktywność rosyjskich botów jest ogromna".

Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK przeprowadził analizę w celu zweryfikowania doniesień na temat spadku aktywności rosyjskich botów związanej z ukraińskimi atakami na centra danych Yandex na terenie Rosji. Z analizy nie wynika, żeby zmniejszyła się aktywności kont rozpowszechniających rosyjską dezinformację. "Przeanalizowano poziom aktywności kont na platformie społecznościowej X, które ze względu na prowadzoną działalność dezinformacyjną są objęte stałym monitoringiem OAD. Analiza została przeprowadzona na podstawie danych obejmujących okres 12 pełnych dni, od 30 września do 11 października 2026 r. Jak ustalono zmniejszenie w ruchu dotyczyło przede wszystkim robotów indeksujących strony, a nie kont rozpowszechniających dezinformację w polskich mediach społecznościowych. Wyniki nie wskazują na wystąpienie istotnego spadku ogólnej aktywności monitorowanych kont po trzech atakach na centra danych Yandex, do których doszło 8, 9 i 11 października. Odnotowano jedynie przypadki zaprzestania aktywności przez pojedyncze konta, jednak brak jest podstaw do jednoznacznego powiązania tych zdarzeń z omawianymi atakami. Możliwy jest chwilowy spadek w liczbie zautomatyzowanych ataków phishingowych wykorzystujących infrastrukturę Yandexa, co nie ma jednak znaczącego wpływu na ograniczenie rozpowszechniania dezinformacji w polskiej przestrzeni informacyjnej" – przekazał nam NASK.

Również serwis Niebezpiecznik.pl, zajmujący się bezpieczeństwem w sieci, wskazał: "Oczywiście, niewykluczone że w położonej przez 3 ataki infrastrukturze Yandex hostowane były jakieś elementy sieci służących do prowadzenia operacji wpływu w social mediach. Ale powiedzmy sobie jasno: Na razie brak jakichkolwiek wiarygodnych danych, że wystąpił istotny spadek aktywności rosyjskich trolli".

Natomiast serwis Demagog.org ostrzegł, że pochopne przekazywanie, iż ataki na centra danych koncernu Yandex ograniczyły aktywność rosyjskich kont propagandowych, może się przyczynić do szerzenia dezinformacji. "Wątpimy w złe intencje osób informujących o spadku aktywności prorosyjskich kont-botów. Zwracamy jednak uwagę na potencjalną szkodliwość takiej narracji. Może ona prowadzić do uwiarygodnienia propagandowych wpisów. Użytkownik, który natknie się na szkodliwy post, może w niego uwierzyć w myśl logiki »skoro rosyjskie konta-boty nie są aktywne, to ten wpis powinien być prawdziwy«" – napisano w serwisie Demagog.org.

O tym, że ataki na centra danych Yandex ograniczyły rosyjską propagandę w mediach społecznościowych, napisał w mediach społecznościowych ekspert ds. wojskowości Jarosław Wolski, który prowadzi na YouTubie kanał WoW – Wolski o Wojnie. Powoływały się na niego inne media, m.in. Wyborcza.biz. Jednak po tym, jak teza podana przez Wolskiego, została zdementowana, Wyborcza.biz przy artykule zamieściła wyjaśnienie: "Początkowo w tekście cytowaliśmy eksperta od wojskowości Jarosława Wolskiego. Ten wycofał się jednak ze swoich słów dotyczących spadku rosyjskiej dezinformacji. W imieniu redakcji Wyborcza.biz przepraszamy Czytelników za wprowadzenie w błąd". 

(MAK, 14.10.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.