Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Styczeń 02, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

W święta na aplikacje mobilne wydano prawie 200 mln dolarów

W minione święta na zakup aplikacji mobilnych, a także płatne usługi dostępne wewnątrz nich, klienci sklepów z oprogramowaniem App Store (iOS) i Google Play (Android) wydali łącznie 196 mln dolarów. To o 12,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

Według najnowszego raportu firmy Sensor Tower, z którego pochodzą dane, wyniki badań świadczą o rosnącym trendzie popularności dla aplikacji i gier mobilnych. Oprogramowanie na smartfony ma również być nowym źródłem przychodów dzięki wewnętrznym subskrypcjom usług bądź płatnym funkcjonalnościom.

Większą niż wcześniej popularnością cieszyły się w 2017 roku aplikacje niebędące grami. Ich sektor rośnie znacznie szybciej, niż gry mobilne i rok do roku odnotował wzrost o 66 proc. Gry wciąż jednak generują najwięcej przychodów - w 2017 roku przyniosły swoim twórcom 158 mln dolarów zysku. Dla porównania, innego rodzaju aplikacje zaowocowały przychodami w wysokości 38 mln dolarów, z czego większość to zyski z serwisów strumieniujących treści rozrywkowe na żądanie użytkowników, przede wszystkim wideo. W 2017 roku klienci wydali na aplikacje dostarczające rozrywkę tego rodzaju o 98 proc. więcej, niż rok wcześniej.

Zdaniem analityków, wzrost zainteresowania aplikacjami służącymi do strumieniowania treści rozrywkowych nie powinien dziwić nikogo, kto w ostatnich latach uważnie śledził "ekonomię aplikacji". Wskazują oni również, że dokładna analiza trendów w zachowaniach konsumenckich podczas świąt jest dobrym źródłem informacji dla prognoz na następny rok. To właśnie w święta Bożego Narodzenia aktywowanych jest najwięcej urządzeń mobilnych, na które użytkownicy kupują nowe aplikacje oraz subskrypcje treści.

(PAP, 02.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Styczeń 06, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Apple potwierdziło, że ich wszystkie urządzenia dotknięte są Meltdown i Spectre

(fot. pixabay.com)

Apple potwierdziło, że wszystkie urządzenia tej firmy - zarówno komputery z systemem Mac OS jak i urządzenia mobilne z iOS - dotknięte są podatnościami procesorów Meltdown i Spectre. Firma poinformowała też, że póki co nie ma danych na temat wykorzystania podatności przez hakerów.

W notatce zamieszczonej na blogu firmowym Apple stwierdziło, że "wykorzystanie podatności Meltdown i Spectre wymaga użycia złośliwego oprogramowania zainstalowanego na urządzeniu" i zaleciło instalowanie aplikacji pochodzących jedynie z wiarygodnych źródeł, takich jak należący do firmy sklep z oprogramowaniem App Store.

Apple to ostatnia z wielkich firm technologicznych, która odniosła się do sprawy podatności bezpieczeństwa, które powstały w wyniku wad projektowych procesorów Intel i ARM, z których korzystają urządzenia produkowane przez ten koncern.

Koncern poinformował również, że już pracuje nad ograniczeniem negatywnych konsekwencji, które może spowodować podatność Meltdown, dotyczącej wszystkich procesorów Intela i wkrótce. Zapowiedział jednocześnie, że wyda łatki bezpieczeństwa dla systemów iOS 11.2, Mac OS 10.13.2, a także tvOS 11.2. Apple planuje również wydać aktualizację dla przeglądarki Safari zarówno w wersji na komputery, jak i na urządzenia mobilne, celem zapewnienia lepszej ochrony użytkowników przed Spectre. Podatność ta może zostać znacznie łatwiej wykorzystana przez hakerów - wystarczy do niej wykonywalny złośliwy kod JavaScript umieszczony na odwiedzanej przez użytkownika stronie internetowej. Spectre to podatność, która dotyczy wszystkich architektur procesorowych zarówno od Intela, jak i AMD oraz ARM.

W notatce na firmowym blogu Apple znalazła się również informacja potwierdzająca, że inteligentne zegarki Apple Watch nie są dotknięte przez podatność Meltdown.

Podatności bezpieczeństwa Meltdown i Spectre zostały odkryte przez specjalistów ds. zabezpieczeń z zespołu Google Project Zero i naukowców współpracujących z Paulem Kocherem, którzy poinformowali o nich Intela, AMD i ARM jeszcze w czerwcu 2017 roku.

Oba problemy dotyczą przydzielania dostępu aplikacjom zainstalowanym na komputerze czy urządzeniu mobilnym do pamięci jądra systemu operacyjnego. W praktyce oznacza to, że hakerzy mogą uzyskać dostęp do danych takich, jak hasła, klucze kryptograficzne czy inne informacje znajdujące się w pamięci bez wiedzy i zgody użytkownika. 

(PAP, 06.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo