Dział: TELEWIZJA

Dodano: Grudzień 18, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Kolejne organizacje protestują w sprawie kary dla TVN

(fot. pixabay.com)

Stowarzyszenie Wolnego Słowa apeluje o uchylenie decyzji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o ukaraniu TVN SA. Zaniepokojona jest także Izba Wydawców Prasy.

Według SWS decyzja o nałożeniu przez KRRiT kary na nadawcę TVN 24 budzi wielką obawę co do przyszłości wolności słowa w Polsce, bo o naruszaniu tej wolności powinny decydować wyroki sądowe, a nie decyzje administracyjne. "Zgadzając się z oceną, że wzywanie za pomocą mediów do działań sprzecznych z prawem musi spotkać się z reakcją, wyrazić musimy swój sprzeciw. Wynika on z niepokoju, czy tego typu działanie nie będzie służyło do wywierania nacisku na zmianę linii programowej poszczególnych stacji, a także ograniczeniu swobody wypowiedzi w mediach elektronicznych" - pisze w swojej uchwale zarząd SWS.

Z kolei według zarządu Izby Wydawców Prasy kara nałożona na TVN "budzi uzasadnione obawy, że celem tego działania jest wywołanie efektu mrożącego, który w przyszłości będzie się objawiał zwiększoną autocenzurą". Zdaniem IWP może to pozbawić społeczeństwo możliwości otrzymywania wszechstronnego i zróżnicowanego przekazu informacyjnego.

KRRiT 11 grudnia br. zdecydowała o nałożeniu kary w wysokości 1,479 mln zł na spółkę TVN SA, nadawcę programu TVN 24, za sposób relacjonowania wydarzeń w sejmie i przed sejmem z grudnia 2016 roku. Według Krajowej Rady nadawca naruszył przepisy ustawy o radiofonii i telewizji poprzez "propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu". TVN SA uznała decyzję Krajowej Rady za bezpodstawną i zapowiedziała odwołanie się od niej do Sądu Okręgowego w Warszawie.


(PM, PAP, 18.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Grudzień 18, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TVP Sport nie przydłuży umowy z Markiem Jóźwikiem

Marek Jóźwik komentował w TVP m.in. lekkoatletykę i biegi narciarskie z udziałem Justyny Kowalczyk (screen YouTube.com)

Z TVP Sport po wielu latach odchodzi Marek Jóźwik – dowiedział się "Presserwis".

TVP nie przedłużyła umowy z Markiem Jóźwikiem. – Jest świetnym, cenionym publicystą, dziennikarzem z ogromnym doświadczeniem, natomiast postanowiliśmy, że nie będziemy mu proponować nowej umowy. Wypełnił swoje zadania, tak jak tego oczekiwaliśmy. Będziemy stawiać na inne twarze – mówi Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport.

Marek Jóźwik nie chce się w tej sprawie wypowiadać. Z TVP związany będzie do końca 2017 roku. W telewizji komentował m.in. lekkoatletykę, skoki i biegi narciarskie. Wcześniej pracował m.in. w "Rzeczpospolitej" i "Sportowcu". Zanim został dziennikarzem, był sportowcem – płotkarzem.

Od lata br. dyrektorem TVP Sport jest Marek Szkolnikowski, który zastąpił Włodzimierza Szaranowicza. Stanowisko jego zastępcy objął Marcin Grzybowski. Szefem redakcji informacji i publicystyki jest Grzegorz Mędrzejewski, który wrócił do redakcji po kilkuletniej przerwie.

(KOZ, 18.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo