Dział: PRASA

Dodano: Listopad 16, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ruszyło śledztwo w sprawie strzałów w biurze Reutersa w Gdyni

Strzały w biurze Thomson Reuters w Gdyni padły 14 listopada br. (fot. Youtube.com)

16 listopada br. prokuratora przesłucha mężczyznę, który we wtorek 14 listopada strzelał w siedzibie agencji Thomson Reuters w Gdyni. Może on usłyszeć  zarzut usiłowania dokonania zabójstwa.  

Wieczorem 14 listopada br. w biurze Thomson Reuters padły strzały - według świadków strzelał około 30-letni mężczyzna, pracownik firmy. "Wyglądało to tak, jakby chciał do nas strzelać i gdyby nie zimna krew jednego z naszych kolegów, mogłyby być ofiary" - relacjonowała reporterowi Radia Gdańsk jedna z pracownic Thomson Reuters. Sprawca został obezwładniony i przekazany policji. Nikt z pracowników biura nie został ranny.

Jak informuje Grażyna Wawryniuk, p.o. rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, mężczyzna pochodzi z Białorusi, ale ma prawo stałego pobytu. W Polsce mieszka od kilku lat i jest pracownikiem oddziału Thomson Reuters w Gdyni. Obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. - Zdecydowaliśmy o wszczęciu śledztwa dotyczącego usiłowania dokonania zabójstwa. To wstępna kwalifikacja czynu. Wszystko może się zmienić po przesłuchaniu. Wówczas prawdopodobnie postawimy konkretne zarzuty - wyjaśnia Wawryniuk. Prokuratura sprawdza, czy mężczyzna ma pozwolenie na broń, z której padły strzały.

David Crundwell, wiceprezes do spraw korporacyjnych w Thomson Reuters, nie udziela informacji w tej sprawie. Przesłał tylko do "Presserwisu" krótki komunikat: "Thomson Reuters jest świadomy zaistnienia incydentu. Współpracujemy z lokalnymi służbami w trwającym właśnie śledztwie". 

Według naszych nieoficjalnych informacji strzały padły w hallu recepcyjnym na drugim piętrze. Newsroom Reutersa znajduje się na dziewiątym piętrze biurowca. - Mężczyzna nie zdążył dotrzeć do redakcji, ponieważ wcześniej został obezwładniony - twierdzi nasz informator.


(Mackuch, 16.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 16, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Litewski wydawca wprowadza do Polski tytuły poradnikowe

Tytuły UAB Nepriklausomi Leidiniai kosztują 7,90 zł

Na rynku zadebiutowały dwa dwumiesięczniki: "Robótki na Drutach od Vicki" i "Dekoracje Potraw". Litewski wydawca UAB Nepriklausomi Leidiniai przygotowuje dwa kolejne tytuły.

"Robótki na Drutach od Vicki" i "Dekoracje Potraw" mają po 48 stron i kosztują 7,90 zł każdy. Pierwszy tytuł zawiera wzory do robienia na drutach czapek, szalików i rękawiczek i instrukcje wykonania. Drugi tytuł poświęcony jest dekorowaniu kanapek, sałatek i potraw.
Wydawca planuje wydawanie kolejnych tytułów w Polsce - "Robótki na Drutach od Vicki" z podtytułem "Dla dzieci" i półrocznik dotyczący świątecznych dekoracji stołu i mieszkania.
Przedstawicielem wydawcy w Polsce jest EuroPress Polska. Litewski wydawca UAB Nepriklausomi Leidiniai na Litwie wydaje czasopisma o zdrowiu, kuchni i dla dzieci - drukuje je w nakładach do 30 tys. egz.

(JOK, 16.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo