Dział: RADIO

Dodano: Listopad 06, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Michał Gąsiorowski ma Trójkę w sercu, ale z radia odchodzi

Michał Gąsiorowski do Trójki trafił w 2001 roku (screen YouTube.com)

Z Programu III Polskiego Radia po 16 latach odchodzi dziennikarz sportowy Michał Gąsiorowski – dowiedział się ”Presserwis”.

- Dostałem propozycję, z której trudno mi zrezygnować. To marzenie mojego życia, a atmosfera w Trójce jest mocno napięta - mówi Michał Gąsiorowski. Nie ujawnia, dokąd przechodzi, ale zaznacza, że zostaje w dziennikarstwie. Nadal ma współpracować z kanałem telewizyjnym Eleven Sports. 

- Dziś nie jest miło przychodzić do Trójki i patrzeć na ludzi, których znam od wielu lat, strasznie przygnębionych. Trudno to wszystko wytrzymać. Odchodzą kolejne ważne osoby nie tylko dla Trójki, ale i dla mnie. Mocno związany byłem z Robertem Kantereitem, odejście Artura Andrusa jest wielkim ciosem dla całej Trójki. Nowo zatrudnieni przychodzą do tej rozgłośni jak do fabryki gwoździ - opowiada Gąsiorowski. I zapewnia: - Mam Trójkę wytatuowaną na sercu. To dla mnie bolesny moment.

Gąsiorowski do zespołu Trójki dołączył w 2001 roku. Obecnie prowadzi audycje ”Trzecia strona medalu” i ”Na trzecim biegu”. Od jesieni 2013 roku do wiosny 2017 roku był wiceszefem naczelnej redakcji sportowej Polskiego Radia. Relacjonował m.in. piłkarskie Euro 2008 i 2016, igrzyska olimpijskie w Pekinie, Londynie i Rio de Janeiro. Miał obsługiwać przyszłoroczne igrzyska zimowe w południowokoreańskim Pjongczangu. Formalnie z Polskim Radiem będzie związany do końca stycznia 2018 roku.

(KOZ, 06.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: telewizja

Dział: RADIO

Dodano: Listopad 06, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Andrus i Kantereit, aby pozostać w Trójce, gotowi byli zrezygnować z etatów

Artur Andrus z Trójką związany był od 1994 roku (fot. Marcin Gierasimowicz / wikipedia.org), Robert Kantereit też musiał wybrać: praca w TVN 24 czy w radiowej Trójce (screen z YouTube)

Polskie Radio poinformowało, że Artur Andrus i Robert Kantereit odeszli z pracy na własną prośbę. Z naszych ustaleń wynika, że obaj chcieli zrezygnować z etatów w Programie III Polskiego Radia, aby tylko pozostać na antenie Trójki i TVN 24. W ramach solidarności z odchodzącymi ze współpracy z Trójką zrezygnował Wojciech Zimiński.

Zarząd Polskiego Radia nie udzielił zgody Arturowi Andrusowi i Robertowi Kantereitowi na współpracę z TVN 24 - Andrus od 2005 roku jest jednym z komentatorów ”Szkła kontaktowego”, a Kantereit od 2015 prowadzi pasmo ”Wstajesz i wiesz”. Jako etatowi pracownicy Trójki musieli o taką zgodę występować. Po tym jak jej nie otrzymali, zdecydowali o odejściu z Polskiego Radia. Stacja w komunikacie prasowym poinformowała, że odeszli z pracy "na własną prośbę” i "wybrali współpracę z TVN 24".
Z nieoficjalnych informacji wynika, że obaj zaproponowali zarządowi swoją rezygnację z etatów, aby nadal łączyć prowadzenie programów w Trójce z pracą w TVN 24. Zarząd się na to nie zgodził. - Zarząd nie komentuje prywatnych rozmów - odpowiada Małgorzata Kaczmarczyk, rzeczniczka prasowa Polskiego Radia.
Artur Andrus w piątek 3 listopada na zakończenie audycji ”Akademia rozrywki” pożegnał się ze słuchaczami Trójki. ”Państwu, słuchaczom Trójki, chciałbym podziękować za te wszystkie wspólne lata w Trójce. Dzisiaj kończę swoją pracę w Polskim Radiu. Przez te 23 lata bardzo często – setki, może tysiące razy – kończyłem swoje audycje takim tradycyjnym, radiowym »do usłyszenia«. Zawsze, kiedy mówiłem »do usłyszenia«, miałem coś konkretnego na myśli. Wiedziałem, kiedy to usłyszenie nastąpi, w jakim dniu, w jakiej godzinie nawet. Dziś po raz pierwszy nie mogę tego określić konkretnie. Mimo że mówię to »do usłyszenia« nie tak konkretnie jak zazwyczaj, to mówię z tym większą nadzieją: »do usłyszenia«" – powiedział Andrus.
W porannym piątkowym ”Zapraszamy do Trójki” do odejścia Andrusa i Kantereita odniósł się prowadzący program Wojciech Mann. ”Jak wynika z państwa listów, również smutno wam jest, że nasi koledzy Robert Kantereit i Artur Andrus zostali zmuszeni do podjęcia decyzji o odejściu z Trójki. I to też nie poprawia nam tutaj nastroju. W ogóle na Myśliwieckiej coraz smutniej” – mówił Mann (cytat za Wyborcza.pl). Z kolei Piotr Bukartyk, stały gość Manna, wykonał piosenkę nawiązującą do odejścia dziennikarzy. „Hej hej hej, hej hej hej, co i raz to nas tu mniej. Że napomknę o Arturze, co wytrzymać nie mógł dłużej (…) Jeśli wszystko jest all right, to gdzie jest Robert Kantereit? (…) Straty, gdy się je podlicza tutaj czy na Woronicza, w sumie to niewielka cena jak na kieszeń suwerena. Zamiast głosu pokolenia, które właśnie stację zmienia, rodzaj prorządowej tubki, której opadają słupki” – wyśpiewał Bukartyk.
W geście solidarności z Andrusem i Kantereitem współpracę z Trójką kończy Wojciech Zimiński. "Moja wytrzymałość na świństwo się skończyła” - powiedział serwisowi Wyborcza.pl. Zimiński przygotowywał czwartkowe wydania cyklu ”Urywki z kalendarza”. Jest jednym z komentatorów "Szkła kontaktowego" TVN 24.

(KOZ, 06.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo