Dział: PRASA

Dodano: Październik 19, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Marquard zwalnia pięcioro z ośmiorga redaktorów naczelnych

Zwolnienia to efekt wprowadzenia nowej organizacji pracy, nazywanej wewnętrznie w Marquardzie modelem węgierskim

Marquard Media Polska zwalnia ze stanowisk pięcioro z ośmiorga redaktorów naczelnych. To: Rafał Księżyk - "Playboy", Piotr Skalski - "CKM", Edyta Litwiniuk - "Shape", Karolina Weber - "Joy" oraz Magdalena Soszyńska - "Hot Moda".

Jak informuje wydawca, od 1 listopada br. wdroży "nową strategię wydawniczą dla produktów drukowanych skoncentrowanych wokół trzech grup tematycznych, nadzorowanych przez dyrektorów ds. treści". Dla pięciorga redaktorów naczelnych oznacza to utratę stanowiska, dla trójki - jego zmianę.

Pierwszą grupą nazwaną "mężczyźni i rozrywka" ("Esquire", "Playboy" i "CKM") zarządzać będzie Maciej Gajewski, dotychczasowy redaktor naczelny "Esquire".
Grupą "kobiety i rozrywka" ("Cosmopolitan", "Shape" i "Joy") zarządzać będzie Hanna Wolska, dotychczasowa redaktor naczelna "Cosmopolitan". A za grupę "luksus i moda damska" ("Harper's Bazaar" i "Hot Moda") odpowiadać ma Joanna Góra, dotychczasowa redaktor naczelna "Harper's Bazaar". Dyrektorzy do spraw treści będą de facto pełnić funkcję redaktorów naczelnych wymienionych tytułów.

Zmiany są wdrożeniem nowego modelu zarządzania wprowadzanego przez Zsuzsannę Ohidi, która łączy funkcję prezes wydawnictwa Marquard Media Polska i CEO Marquard Media Hungary.

To nie koniec ruchów kadrowych. Na stanowisko dyrektora ds. treści internetowych powołano Sylwię Rybicką. Będzie ona koordynować prace redaktorów serwisów internetowych. Jej bezpośrednią przełożoną będzie Edyta Sidwa, dyrektor ds. digital.

Więcej w "Presserwisie".

(JOK, 19.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PRASA

Dodano: Październik 19, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Premier Malty: potrzebna pomoc krajów UE ws. zabójstwa dziennikarki

Joseph Muscat, premier Malty (fot. Foreign and Commonwealth Office - Malta)

Premier Malty Joseph Muscat zwrócił się do wszystkich krajów UE o pomoc w śledztwie w sprawie zabójstwa dziennikarki Daphne Caruany Galizii. W opublikowanym w środę wywiadzie ocenił, że sprawa może wykraczać poza granice Malty.

Caruana Galizia zginęła w 16 października br. w zamachu bombowym w miejscowości Bidnija w północnej części Malty, gdy eksplodował samochód, którym jechała. Maltańska dziennikarka i blogerka prowadziła dochodzenie w sprawie Panama Papers, które obnażyło powiązania między wiodącymi politykami i spółkami krzakami, a także badała inne przypadki korupcji w kraju.

W rozmowie z włoskim dziennikiem "La Repubblica" Muscat odmówił odpowiedzi na pytanie, kto jego zdaniem stoi za morderstwem dziennikarki, uznając, że byłoby to nieodpowiedzialne i pogrzebałoby śledztwo. Premier zapewnił, że przekaże niezbędne środki, także finansowe, krajowym i zagranicznym śledczym, aby jak najszybciej rozwikłali tę sprawę.

Muscat wezwał też inne kraje UE, aby pomogły w dochodzeniu. "Pomóżcie nam. Zamordowano nie tylko maltańską dziennikarkę, zamordowano europejską dziennikarkę. Potrzebujemy pomocy wszystkich, gdyż myślę, że spora część tej sprawy toczyła się poza Maltą" - dodał. Muscat poinformował, że na Maltę przybyli eksperci z holenderskiego urzędu śledczego. Przez krótki czas w kraju byli też agenci amerykańskiego FBI.

"La Repubblica" pisze, że zabójstwo może być związane z ostatnim śledztwem Caruany Galizii, które dotyczyło handlu narkotykami i przemytu ropy naftowej z Libii. Powołując się na dokumenty włoskiej prokuratury, gazeta podaje też, że na Malcie działa kalabryjska 'ndrangheta i inne włoskie organizacje przestępcze. Przeprowadzają one na wyspie operacje prania pieniędzy.

Muscat mówił 17 października br. w telewizji o możliwości wypłacenia nagrody pieniężnej osobom, które udzielą informacji na temat zamachu.

Wiosną Caruana Galizia zarzuciła na swoim blogu żonie Muscata, że była właścicielką firmy w Panamie. Pomiędzy firmą a rachunkami banku w Azerbejdżanie miały krążyć wielkie sumy pieniędzy. Skandal związany z tymi publikacjami doprowadził Muscata do ogłoszenia przedterminowych wyborów, które jego partia z łatwością wygrała. W innym wywiadzie, dla gazety "La Stampa", Muscat powtórzył, że jego rodzina nie ma kont za granicą. Zapewnił, że złoży dymisję, jeśli przedstawione zostaną dowody, że jest inaczej. Zwrócił też uwagę, że niedawne teksty zabitej dziennikarki dotyczyły szefa maltańskiej opozycji Andriana Delii, któremu zarzucała m.in. pranie pieniędzy czy czerpanie korzyści z prostytucji.

"Pisała, że ostatnie groźby otrzymywała od opozycji. Nie wiem, czy to prawda. Nie chcę nikogo oskarżać, mówię tylko, co pisała" - dodał premier. Według Muscata na Malcie utrzymuje się atmosfera "złości i oburzenia", gdyż to, co się stało, jest "niedopuszczalne".

(PAP, TAD, 19.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo