Temat: Media na Światowe Dni Młodzieży

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Sierpień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TVN 24 odpiera zarzut o manipulację przy śmietniku, a "Fakty" chwalą policję

W niedzielę w Internecie pojawił się materiał wideo przedstawiający ekipę kanału TVN 24 przy śmieciach. Na jego podstawie prawicowe serwisy zarzuciły stacji manipulację wymierzoną w policjantów pracujących przy obsłudze Światowych Dni Młodzieży.

Na nagraniu widać reportera i operatora (to osoby współpracujące z TVN 24), którzy szukają czegoś na śmietniku. Głos osoby niewidocznej w kadrze zarzuca im podrzucanie butelek po piwie do śmietnika, do którego swoje śmieci podczas Światowych Dni Młodzieży wyrzucali policjanci. Z samego filmu to jednak nie wynika. Na profilu dla policjantów na Facebooku pod nazwą „PMF” umieszczono to nagranie w niedzielę w nocy, pisząc m.in.: „Policjant, który nagrał ten film telefonem, na własne oczy widział, jak pracownicy TVNu podrzucają butelki po piwie oraz kilka produktów spożywczych, których nie mieli w racjach żywnościowych”.
Stacja stanowczo temu zaprzecza. - Ekipa telewizyjna była w trakcie sprawdzania sygnału o jedzeniu wyrzuconym do śmieci. To jedyne, co jest prawdą – stwierdza Lidia Zagórska, zastępca szefa działu PR Grupy TVN. - Zarzut manipulacji, podkładania czegokolwiek jest bezpodstawny i absurdalny, zresztą dowodzi tego sam film – dodaje.
Filmik ze śmietnika podchwyciły w poniedziałek prawicowe portale. Według serwisu Wpolityce.pl policjanci nakryli ekipę TVN 24 na „próbie manipulacji”. „Niektóre media próbują zdyskredytować ich [policjantów – przyp. red.] pracę” - pisze Wpolityce.pl.
Wczoraj w głównym wydaniu „Faktów” TVN przy podsumowaniu Światowych Dni Młodzieży materiał Pawła Płuski, poświęcony m.in. pracy policji, miał bardzo pozytywną wymowę. Prowadząca „Fakty” Anita Werner powiedziała przed tym materiałem: „Brawa dla policjantów. W tłumie pielgrzymów były ich tłumy i kiedy skończyli służbę, usłyszeli oklaski. Podczas Światowych Dni Młodzieży pracowali prawie non stop i często ze zmęczenia dosłownie padali jak muchy. W Krakowie było bezpiecznie jak nigdy dotąd”. W tym samym tonie utrzymany był sam materiał, chwalący nie tylko policjantów, ale także Biuro Ochrony Rządu i inne służby porządkowe oraz ratownicze zaangażowane przy ŚDM.

(RUT, 02.08.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: Media na Światowe Dni Młodzieży

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Sierpień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Około 400 nadawców korzystało z sygnału TVP w czasie Światowych Dni Młodzieży

Wiele zdjęć TVP z wizyty papieża Franciszka w Polsce obiegło serwisy informacyjne całega świata. Należy do nich modlitwa papieża w celi śmierci św. Maksymiliana Kolbego

Z sygnału telewizyjnego, który podczas Światowych Dni Młodzieży Telewizja Polska udostępniała bezpłatnie, skorzystało blisko 400 nadawców zagranicznych. To olbrzymie przedsięwzięcie technologiczne zakończyło się sukcesem.

"Pierwszy odzew był bardzo pozytywny, co przyjmujemy z dużą satysfakcją. Mieliśmy już sporo bardzo pochlebnych recenzji od prestiżowych nadawców - np. od RAI, stacji niemieckich - czy organizacji, np. EBU" – informuje biuro prasowe TVP w odpowiedzi na pytania "Presserwisu".
Sygnał TVP, oficjalnego nadawcy Światowych Dni Młodzieży, był wysyłany satelitarnie, nie był kodowany i był ogólnie dostępny. TVP podkreśla, że przy obsłudze ŚDM najtrudniejsze było zaprojektowanie technologii, która bez względu na warunki i inne nieprzewidziane sytuacje pozwoli w sposób ciągły prowadzić transmisje. "Musieliśmy przygotować procedury, które gwarantowały nam zabezpieczenie w każdej możliwej awaryjnej sytuacji. Z każdej lokalizacji mieliśmy dwa różne sposoby i trzy różne drogi przesyłu sygnału" – stwierdza TVP. Dodatkowo zaprojektowano system komunikacji, który umożliwiał każdemu wozowi transmisyjnemu ciągłą relację głosową z dowolnym miejscem transmisji. "W dwóch największych miejscach wydarzeń, czyli na Błoniach i Brzegach, wozy przyjmowały z MCR (master control room) aż 16 sygnałów" – podkreśla biuro prasowe telewizji.
Wszystkie wydarzenia z udziałem papieża Franciszka były realizowane, produkowane i transmitowane w wysokiej rozdzielczości (HD). Z każdej lokalizacji ŚDM telewizja publiczna miała przekazy live dla nadawców z całego świata. W każdej lokalizacji był przynajmniej sześciokamerowy wóz transmisyjny. W Brzegach i na Błoniach pracowały po dwa wozy, w sumie używające 21-24 kamer. Łącznie TVP wykorzystała 24 wozy transmisyjne, z czego 11 w technologii HD, oraz 23 stacje satelitarne. Nad obsługą medialną ŚDM czuwało około tysiąca osób.
Biuro prasowe telewizji podkreśla, że przygotowania do obsługi tego wydarzenia oznaczały "miesiące rozmów i przygotowań, dokumentacji technicznych, rozmów z gospodarzami w poszczególnych miejscach, które odwiedził Ojciec Święty" i że najważniejsze było "zagwarantowanie ciągłości transmisji przy zachowaniu wysokiego poziomu jakości sygnału telewizyjnego".

(RUT, 02.08.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo