Temat: film

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Lipiec 18, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ruszył proces przeciwko twórcom serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" i telewizji ZDF

Kadr z filmu "Nasze matki, nasi ojcowie"

Przed krakowskim Sądem Okręgowym ruszył w poniedziałek proces cywilny przeciwko twórcom niemieckiego serialu "Nasze matki, nasi ojcowie" i telewizji ZDF za naruszenie dóbr osobistych żołnierzy Armii Krajowej. Pozwani wnosili o odrzucenie pozwu bez rozpoznania sprawy. Sąd oddalił ten wniosek.

Proces wytoczył 92-letni żołnierz AK Zbigniew Radłowski oraz Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej. Wystąpili oni przeciwko producentom serialu "Nasze matki, nasi ojcowie", tj. UFA Fiction oraz ZDF (II program niemieckiej telewizji) za naruszenie dóbr osobistych w postaci prawa do tożsamości narodowej, prawa do dumy narodowej i narodowej godności oraz wolności od mowy nienawiści. Film był emitowany m.in. przez Telewizję Polską.
Według powodów, w serialu znalazły się m.in. sceny, które mają dowodzić, że Armia Krajowa była współwinna zbrodni na osobach narodowości żydowskiej; natomiast Niemcy są przedstawieni jako ofiary II wojny światowej.
Powodowie domagają się przeprosin we wszystkich telewizjach, w których film był emitowany, lub poprzedzenia pierwszej emisji w pozostałych telewizjach, do których go sprzedano, informacją historyczną ze stwierdzeniem, że jedynymi winnymi Holokaustu byli Niemcy. Podobnie - na stronie internetowej twórców. Chcą także usunięcia z filmu znaku graficznego AK na biało-czerwonych opaskach noszonych przez aktorów i zapłaty 25 tys. zł.
Pełnomocnicy pozwanych wnosili o odrzucenie pozwu, powołując się m.in. na brak możliwości badania sprawy niemieckiego filmu w Polsce. Sąd oddalił ten argument o braku jurysdykcji krajowej uznając, że polski sąd ma prawo i obowiązek procedować w tej sprawie, skoro film był dostępny na terenie Polski.
Do sprawy przystąpiła prokuratura "z uwagi na ważny interes społeczny". Podczas poniedziałkowej rozprawy sąd przesłucha powoda Zbigniewa Radłowskiego i obejrzy film. Zdecyduje także o dowodach.

(PAP, 18.07.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: programy telewizyjne

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Lipiec 19, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Średnio pół miliona widzów gromadzą wywiady Konrada Piaseckiego w TVN 24

Najwięcej widzów do ”Piaskiem po oczach” przyciągnął prof. Andrzej Rzepliński

W sezonie 2015/2016 program Konrada Piaseckiego ”Piaskiem po oczach” przyciągał do TVN 24 średnio 496,4 tys. widzów - o 166 proc. więcej, niż w sezonie 2014/2015.

Program ”Piaskiem po oczach” emitowany był od 4 września ub.r. do 15 lipca br. w piątki o 20. Najwięcej widzów – 956,3 tys. – przyciągnęła rozmowa Konrada Piaseckiego z prezesem Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzejem Rzeplińskim, pokazana 18 grudnia ub.r.
Kanał TVN 24 w trakcie emitowania ”Piaskiem po oczach” uzyskiwał średnio 3,47 proc. udziału w rynku – mniej niż TVP Info (3,97 proc.), ale więcej od Polsat News (0,67 proc.). W grupie komercyjnej kanał był liderem telewizji informacyjnych z udziałem na poziomie 1,84 proc., podczas gdy TVP Info miał 1,26 proc., a Polsat News – 0,42 proc.
Dla porównania, w sezonie 2014/2015 program ”Piaskiem po oczach” śledziło średnio 330,1 tys. widzów.
Dane: Nielsen Audience Measurement.

(KOZ, 19.07.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo