Dziennikarka i fotoreporter zginęli w Syrii
22.02.2012 16:42
Amerykanka Marie Colvin, pracująca dla brytyjskiego "Sunday Timesa", i francuski fotoreporter Remi Ochlik, laureat World Press Photo, zginęli w środę w mieście Hims, na zachodzie Syrii, gdzie pociski sił rządowych trafiły w dom, w którym mieszkali reporterzy - poinformowali syryjscy działacze praw człowieka. Oboje byli doświadczonymi korespondentami wojennymi.
Jeden ze świadków powiedział agencji Reutera, że pocisk uderzył w dom dziennikarzy, w chwili gdy ci próbowali z niego uciec. W budynek uderzyło ponad 10 pocisków rakietowych. Wśród rannych dziennikarzy są m.in. towarzyszący Marie Colvin brytyjski fotograf Paul Conroy oraz francuska reporter dziennika "Le Figaro" Edith Bouvier. Nie podano tożsamości trzeciej rannej osoby - wiadomo jedynie, iż jest to amerykańska dziennikarka, której stan określono jako "bardzo ciężki".
Murdoch ucina spekulacje o sprzedaży brytyjskich gazet
"Wprost" bez Tomasza Lisa traci
"Fakt" od dziś z dodatkiem regionalnym na Pomorzu Zachodnim







