Dziennikarze komentują powrót Schwertnera do Onetu. "W Iberionie nie miał lekko"
Janusz Schwertner to czterokrotny laureat nagrody Grand Press (fot. Wojciech Surdziel)
Janusz Schwertner po blisko trzech latach odchodzi z Iberionu i 1 listopada wraca do Onetu (Ringier Axel Springer Polska) jako zastępca redaktora naczelnego. Ci, którzy obserwowali jego pracę w Iberionie, wskazują, że Schwertnerowi nie udało się zrealizować szumnych zapowiedzi, ale zastrzegają, że to nie do końca jego wina.
O powrocie Janusza Schwertnera, redaktora naczelnego Goniec.pl oraz dyrektora programowego Iberionu, do Onetu poinformowaliśmy we wtorek na Press.pl i w specjalnym wydaniu "Presserwisu".
Bartosz Węglarczyk będzie miał trzech zastępców
Dziennikarz w Onecie ma rozwijać dziennikarstwo śledcze i społeczne oraz nadawać nową skalę multimedialnym projektom portalu.
Czytaj też: Posłanka Paulina Matysiak przeanalizowała umowy 18 miast z Telewizją Polską
"Onet ma wszystko, czego wymaga obecna dynamika mediów: skalę, fantastycznych ludzi i odwagę do odkrywania nowych form. Nie mogę jeszcze zdradzać za wiele, ale gwarantuję, że z tego połączenia powstanie coś unikalnego" – skomentował Schwertner w komunikacie. We wtorek nie udało nam się skontaktować z dziennikarzem.
W Onecie od listopada redaktor naczelny Bartosz Węglarczyk będzie miał trzech zastępców. Oprócz Schwertnera wicenaczelnymi pozostają Andrzej Stankiewicz i Paweł Ławiński.
Janusz Schwertner był już związany z Onetem w latach 2013–2023. Jako reporter zajmował się tematami społecznymi i śledczymi. Jest czterokrotnym laureatem nagrody Grand Press. Został w ten sposób wyróżniony m.in. za reportaż "Miłość w czasach zarazy", poświęcony kryzysowi psychiatrii dziecięcej w Polsce. Otrzymał za niego również European Press Prize 2021.
"Bez niego praca w Gońcu stanęła"
Gdy pod koniec 2023 roku Schwertner przechodził z Onetu do Iberionu, wiele było szumnych zapowiedzi związanych z rozwojem Goniec.pl. Z niszowego serwisu miał on się stać wpływowym medium, zajmującym się m.in. śledztwami dziennikarskimi. "Dziś przede mną nowe wyzwanie: zbudować markę, która wszystkim w Polsce kojarzyć się będzie z uczciwym, rzetelnym i bezkompromisowym dziennikarstwem" – przekonywał wówczas w komunikacie Iberionu.
Czytaj też: PZPN stracił część sponsorów, ale pozyskuje nowych partnerów. "Jest pewny pozycji"
– Bardzo się cieszę, że Janusz znalazł eksponowane miejsce w porządnym medium – nie kryje Marek Twaróg, redaktor naczelny Polska Press Grupy. – To znakomity dziennikarz, któremu niezmiennie kibicuję. Zrobił z Gońca coś więcej: nie była to już tylko socialowa maszynka pod zasięgi. Spośród kilkunastu większej wagi materiałów, jeden podobał mi się najbardziej, bo był dobrą realizacją najprostszego pomysłu: myślę o nagraniach Bąkiewicza przy granicy. Goniec w ostatnich latach to jego sukces, zarówno jako szefa, jak i dziennikarza – dodaje Twaróg.
– Janusz w Gońcu był świetnym szefem i redaktorem, z którym lubiłem współpracować – mówi dziennikarz, którego tekstami zajmował się Schwertner. – Nie wywierał na autorze presji, nie wywoływał nerwowej atmosfery. Oczywiście miał uwagi do tekstów, ale zapewniał komfort pracy – opowiada nasz rozmówca i dodaje: – Coś dziwnego działo się wiosną. Janusz poszedł na dłuższe zwolnienie czy urlop. Bez niego praca w Gońcu stanęła. Wszystko było tak dziwnie zorganizowane, że podczas nieobecności Janusza nie wiadomo było, z kim się kontaktować w sprawie tematów i tekstów.
Inni rozmówcy "Presserwisu" przyznają, że serwisowi Goniec.pl pod kierownictwem Schwertnera udało się uruchomić kilka ciekawych formatów wideo i opublikować kilka głośnych materiałów śledczych, ale szumne zapowiedzi konkurowania z największymi portalami takimi jak Onet czy Wirtualna Polska nie zostały zrealizowane.
– Mieli kilka strzałów – zauważa Bertold Kittel, dziennikarz śledczy programu "Superwizjer" TVN. – Tylko że w Iberionie co pewien czas były zwolnienia, ludzie odchodzili. Nie wypaliło to tak, jak Janusz Schwertner by chciał. Nie zaskoczyło mnie, że on wraca do Onetu na kierownicze stanowisko, bo to jest konsekwencja tego, że w Iberionie działo się coś nie tak – dodaje Kittel.
"Sprawił, że Goniec zaczął być traktowany poważnie"
Z danych badania Mediapanel, które otrzymał "Presserwis", wynika, że miesięczna liczba użytkowników serwisu Goniec.pl od stycznia 2024 roku, gdy zaczynał nim kierować Janusz Schwertner, do sierpnia 2026 roku spadła z 5,91 mln do 3,5 mln. Udział w ruchu tego serwisu zmniejszył się z 19,9 proc. do 11,85 proc.
Czytaj też: Wirtualna Polska łączy publicystykę wideo w kanale Teraz WP. "Długofalowa inwestycja"
– Nie zaskoczyło mnie odejście Janusza z Iberionu, bo on tam nie miał lekko. Bardziej zaskoczyło mnie to, że wydarzyło się to tak późno – mówi były pracownik Grupy Iberion, który był tam na kierowniczym stanowisku. – Janusz zapewnił Gońcowi wartość w postaci marki swojego nazwiska. Sprawił, że Goniec zaczął być traktowany poważnie. Miał kilka naprawdę mocnych strzałów. Natomiast to jest firma, która nie jest nastawiona na tego typu dziennikarstwo. Dlatego Janusz był tylko formalnie redaktorem naczelnym Gońca. Tak naprawdę odpowiadał za kilka dużych materiałów oraz za materiały wideo na kanale Gońca na YouTubie. Nie kierował pracami całej redakcji, bo kluczowe decyzje zapadały poza nim – dodaje nasz rozmówca.
W Iberionie Janusz Schwertner ma pracować do końca października. W komunikacie Grupy Iberion zaznaczono, że "wszystkie formaty i projekty realizowane dotychczas z udziałem Janusza Schwertnera będą kontynuowane". "Najbliższe tygodnie zostaną przeznaczone na przekazanie odpowiedzialności za prowadzone przez niego projekty" – napisano.
Karolina Szmulewicz, head of brand partnerships & PR, nie odpowiada jednak na pytanie, kto przejmie obowiązki Schwertnera. – O wszelkich zmianach będziemy informować w późniejszym terminie – odpisała "Presserwisowi" Szmulewicz.
Czytaj też: Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki ma ok. 10 tys. członków. Pieniądze na emisję sygnału
(MAK, 30.09.2026)










