Ruszył proces prezydenta Nawrockiego przeciwko Onetowi. Redakcja nie boi się wyroku
Bartosz Węglarczyk (na zdjęciu od lewej) oraz Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz w drodze do Sądu Okręgowego w Warszawie na wtorkową rozprawę (fot. Radek Pietruszka/PAP)
Dziennikarze Onetu Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz oraz redaktor naczelny portalu Bartosz Węglarczyk we wtorek zostali przesłuchani w charakterze świadków podczas pierwszej rozprawy w procesie cywilnym, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu. Chodzi o publikację z czasu kampanii wyborczej "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu".
Tekst autorstwa Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza ukazał się 25 maja 2025 roku, kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich. Dziennikarze Onetu dotarli do świadków, dawnych znajomych ówczesnego kandydata na prezydenta, którzy mieli pracować z nim w ochronie sopockiego hotelu. Z ich relacji wynikało, że Karol Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania pracownic seksualnych dla hotelowych gości. Karol Nawrocki uznał, że materiał Onetu naruszył jego dobra osobiste. Na drodze cywilnej domaga się przeprosin na pierwszej stronie portalu.
Wczorajsza rozprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się z wyłączeniem jawności. – Początkowo wnioskowaliśmy o wyłączenie jawności w obawie, że na wzywanych przez nas świadków wyleje się fala hejtu, ale przed pierwszą rozprawą go wycofaliśmy. Sędzia tego nie uwzględniła, argumentując to troską o spokojny przebieg procesu. Rozprawa odbyła się w niewielkiej sali, w której nie zmieściliby się przedstawiciele mediów – mówi "Presserwisowi" Jakub Kudła, head of media legal w Ringier Axel Springer Polska.
Pierwsza rozprawa trwała ok. pięciu godzin. Według ustaleń "Presserwisu" autorzy spornego artykułu wyjaśniali, dlaczego postanowili go napisać. Zaznaczyli, że informacje o udziale Karola Nawrockiego w procederze sprowadzania pracownic seksualnych dla gości Grand Hotelu czerpali z wewnętrznego raportu Prawa i Sprawiedliwości na temat Karola Nawrockiego. A podczas zbierania materiałów wywiązali się z zasad rzetelności i staranności dziennikarskiej. Natomiast Bartosz Węglarczyk, który jako redaktor naczelny zdecydował o publikacji artykułu, tłumaczył, dlaczego było to działanie w interesie publicznym.
Podczas rozprawy zeznawał również świadek wezwany przez pełnomocników Karola Nawrockiego – były pracownik ochrony sopockiego Grand Hotelu. Okazało się jednak, że pracował w tym charakterze bardzo krótko.
Sąd wyznaczył szereg następujących po sobie rozpraw w relatywnie krótkim okresie. Następna odbędzie się w najbliższy czwartek, a kolejne 23 i 29 września.
– To wskazuje, że sąd chce wydać wyrok szybko, spodziewam się, że jeszcze w tym roku. Przypuszczam, że sąd będzie chciał przesłuchać w charakterze strony Karola Nawrockiego. Ze względu na charakter zajmowanego urzędu odbędzie się to najpewniej w Pałacu Prezydenckim – mówi Jakub Kudła.
– Po zapoznaniu się z aktami sprawy i przebiegu pierwszej rozprawy jestem spokojny o wynik tego procesu – mówi "Presserwisowi" Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onetu.
Karol Nawrocki przeciwko Harłukowiczowi i Stankiewiczowi złożył także prywatny akt oskarżenia o zniesławienie (art. 212 kk.). Pierwsza rozprawa w sądzie karnym ma się odbyć w listopadzie.
(JF, 16.09.2026)










