Temat: public relations

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Sierpień 02, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Giełda kryptowalut Zondacrypto szuka PR-owca do naprawy wizerunku. Są chętni

Tomasz Alberski uważa, że podjęcie pracy w Zondacrypto może się położyć cieniem na przyszłej karierze PR-owca, który się na nią zdecyduje (fot. Leszek Szymański/PAP)

Giełda kryptowalut Zondacrypto na platformie LinkedIn szuka PR managera. Na ogłoszenie, według serwisu, odpowiedziały 33 osoby, zainteresowane tą pracą. Choć branża public relations uważa, że każda firma ma prawo do obrony własnego wizerunku, nie każda zasługuje na pomoc.

"Poszukujemy pełnego energii menedżera ds. PR, który będzie kierował naszą strategią komunikacyjną, zwiększając globalną rozpoznawalność marki poprzez prezentowanie naszych innowacyjnych produktów, organizowanie prestiżowych wydarzeń oraz wykorzystywanie naszych partnerstw sportowych w celu wypromowania naszej marki na arenie międzynarodowej" – napisano w ogłoszeniu.

"Zondacrypto powinna zadośćuczynić"

Wybrana osoba ma m.in. "chronić reputację firmy i zarządzać komunikacją w sytuacjach wymagających szczególnej ostrożności" oraz "określić i zapewnić spójny ton komunikacji marki w działaniach PR, marketingu i mediach społecznościowych".

Czytaj też: Gromda chce się odciąć od pobicia Ukraińców, choć wykorzystuje nienawiść do obcych

Prof. Dariusz Tworzydło, ekspert ds. public relations z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że eksperci z branży PR powołani są do pracy z trudnymi klientami oraz w złożonych dla nich procesach, zwłaszcza w obszarach komunikacji kryzysowej i public affairs.

– W każdym przypadku kluczowe znaczenie ma jednak analiza oczekiwań potencjalnego klienta oraz odpowiedź na pytanie, czy zakres oczekiwanych działań pozostaje zgodny z obowiązującymi standardami zawodowymi i kodeksem etyki. To właśnie ta ocena powinna przesądzać o podjęciu lub odmowie współpracy – mówi prof. Tworzydło.

Elżbieta Radzka-Ferenc, prezeska agencji M&CC, jest przekonana, że nawet firma, która bardzo nagrzeszyła, jest w stanie odkupić swoje winy i odzyskać dobry wizerunek, a PR może jej w tym pomóc, jednak pod pewnymi warunkami. – Kluczowe jest, by szły za tym nie tylko słowa, ale i czyny. Przede wszystkim Zondacrypto powinna zadośćuczynić tym wszystkim, których naraziła na straty, a dopiero potem myśleć o odbudowywaniu wizerunku. Jeśli nie chodzi tylko o pudrowanie trupa i kupowanie pozytywnych artykułów w mediach, ale o realną zmianę, to jestem za. Jednak to można wiedzieć dopiero, odpowiadając na ofertę i rozmawiając z zarządem o rzeczywistych planach i potrzebach – mówi Radzka-Ferenc.

Jej zdaniem, część z osób, które odpowiedziały na ofertę, zrobiła to z pobudek czysto finansowych. – Ale zakładam, że jest tam chociaż kilka osób, które potraktują to jako wyzwanie, być może największe w karierze – dodaje.

"Nie każdy biznes powinno się wspierać"

Także CEO PR Calling Katarzyna Dworzyńska uważa, że każdy ma prawo do pracy nad własnym wizerunkiem, ale najpierw trzeba się zastanowić nad samym biznesem.

Czytaj też: Magda Gessler najcenniejszą kobiecą marką osobistą w kategorii media, kultura, sztuka

– Nie każdy biznes powinno się wspierać. Czasem są takie firmy, do których rozsądny PR nie powinien wchodzić, bo sama natura tego biznesu jest dyskusyjna i czasami dwuznaczna. Jeśli po stronie firmy jest refleksja i chęć zmiany, a najpierw naprawienia szkód, to PR w tym procesie może być pomocny. Ale jeśli prezes ucieka, szkody nie są naprawiane, PR do niczego się nie przyda – mówi Dworzyńska.

Zdaniem Tomasza Alberskiego, managing partnera K+Group, każdy sam powinien rozważyć, jakimi projektami jest zainteresowany, a jakimi nie.

– Praca w PR nie jest jak praca adwokata, nie każdemu należy się "obrońca z urzędu" – mówi Alberski i przypomina: – Branżę PR obowiązują kodeksy etyczne, kodeksy działania i regulacje, które dość jasno precyzują, czym się powinniśmy zajmować i w jakim zakresie. My jako agencja celowo nie mamy w swoim portfolio klientów z branży alkoholowej czy tytoniowej, bo nie dla wszystkich chcemy pracować. To nasz wybór i decyzja.

Zondacrypto ma problemy z płynnością finansową

Tomasz Alberski dodaje, że podjęcie takiej pracy może się położyć cieniem na przyszłej karierze PR-owca, który się na nią zdecyduje. – Mając takiego kandydata do pracy, na pewno bym pytał o powody współpracy z Zondacrypto. I raczej, mając innych kandydatów, wybrałbym tych innych – przyznaje.

Czytaj też: Justyna Steczkowska najcenniejszą kobiecą marką osobistą w branży muzycznej

Zondacrypto ma problemy z płynnością finansową, co opisywały "Gazeta Wyborcza" i Wirtualna Polska. Wielu użytkowników zgłaszało trudności z wypłatą pieniędzy i kryptowalut. Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia oszustwa oraz możliwego prania pieniędzy.

Według informacji przekazywanych przez prokuraturę, potencjalne straty użytkowników mogą przekraczać 350 mln zł, a liczba poszkodowanych liczona jest w tysiącach.

Według udostępnionych "Presserwisowi" danych cennikowych Fifty5Blue (wcześniej Kantar Media) giełda kryptowalut Zondacrypto od początku 2025 roku do marca 2026 roku przeznaczyła na reklamy w mediach 67,8 mln zł.

Czytaj też: Niepospolite ruszenie. O zaangażowaniu celebrytów w sprawę patoschronisk

(AMS, 02.08.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.