Dział: TELEWIZJA

Dodano: Lipiec 31, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Republika i wPolsce24 po rozłamie w PiS murem za partią. "Wyczuwają emocje twardego elektoratu"

W środę Mateusz Morawiecki ogłosił, że powstanie nowy klub parlamentarny (fot. Radek Pietruszka/PAP)

Po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości prawicowe telewizje murem stanęły za Jarosławem Kaczyńskim i PiS, a przeciw byłemu premierowi Morawieckiemu. Może to prowadzić do spadku ich oglądalności – uważają eksperci, z którymi rozmawiał "Presserwis". 

W środę Mateusz Morawiecki ogłosił, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem "Rozwój Plus", a którzy uważają, że zostali wyrzuceni z PiS. Dodał, że klub postanowiło założyć "40 posłów i senator" i że będzie polityczne forum działania stowarzyszenia "Rozwój Plus".

W ubiegły czwartek o północy upłynął termin ultimatum, jakie kierownictwo PiS postawiło parlamentarzystom ugrupowania na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń prowadzących działalność "o charakterze politycznym" – pod groźbą wykluczenia z partii. W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że grupa polityków partii zrezygnowała z członkostwa w niej, wiedząc, z czym wiąże się niepodpisanie deklaracji.

Stacja Republika zaczęła krytykować Mateusza Morawieckiego. "Republika przyjęła jedną słuszną linię partii. Będą robić z M. Morawieckiego zdrajcę. Machina PiS-owska ruszyła" – komentowała już przed tygodniem na platformie X Joanna Miziołek, dziennikarka współpracująca z Polsat News, "Super Expressem" i "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska zauważyła wtedy: "Republika właśnie poinformowała, że Mateusz Morawiecki torpedował kandydaturę Karola Nawrockiego na prezydenta. To nieprawda. Morawiecki wolał Nawrockiego od Przemysława Czarnka. Republika gra na pognębienie harcerzy i skłócenie ich z Pałacem Prezydenckim".

Dziennikarz Jakub Wiech, związany z projektem Kanał Otwarty, zwracał uwagę: "Nie, no, w Republice to już najcięższe działa przeciw premierowi Morawieckiemu wytoczone. Rano Jacek Kurski, a teraz Wojciech Cejrowski mówi o byłym premierze, że to chłystek (!) doradzający premierowi Tuskowi (!!), który pełnił funkcję dzięki machlojkom prezesa Kaczyńskiego (!!!) i który zaraz zaproponuje PDT koalicję i da większość parlamentarną (!!!!). A pan Rachoń uśmiecha się i potakuje".

Mariusz Wójcicki, szef telewizji muzycznej Stars.tv, w poniedziałek 27 lipca na platformie X pisał: "No pięknie, zwolennicy Morawieckiego się wkurzyli i w weekend Republika przegrała z TVN24".

– Wygląda na to, że telewizje prawicowe – nie wiem, czy słusznie – uznały, że to jest sytuacja analogiczna do wcześniejszych – mówi w rozmowie z "Presserwisem" Tomasz Terlikowski, autor "Porannej rozmowy w RMF FM". – Prawicowe media stanęły w zasadzie murem po stronie Jarosława Kaczyńskiego. Do tej pory każda próba budowania niepodległościowej prawicy bez Kaczyńskiego kończyła się porażką. Założono, że tym razem będzie podobnie. Stając po stronie Kaczyńskiego, wyczuwają emocje twardej części elektoratu, który jest najważniejszy dla prawicowych telewizji, ponieważ to twardy, a nie miękki elektorat wpłaca im pieniądze – dodaje Terlikowski.

Czytaj też: Jest porozumienie Netflixa ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich. Będą tantiemy

Prof. Adam Szynol, medioznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego, zwraca uwagę, że przekaz Republiki i wPolsce24 już dawno się zradykalizował i poszedł po linii prezentowanej przez kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. Przypomina, że tygodnik "Sieci" – należący podobnie jak wPolsce24 do Fratrii – nie zamieścił artykułu Jana Rokity (krytykującego Czarnka), co było opowiedzeniem się po jednej ze stron jeszcze przed rozłamem w partii. – Nie ulega wątpliwości, że wPolsce24 jest bliżej opcji radykalnej, a ci, którzy stację oglądają, nie zawiodą się i pozostaną przy niej. Republika ma dużo więcej widzów, a wśród nich są również ci mniej radykalni. W PiS zostaje jednak większość posłów, więc Republika dokonała już wyboru. Nazywa grupę premiera Morawieckiego rozłamowcami, tymi, którzy chcą podkopywać siłę i wielkość PiS – mówi prof. Szynol.

Piotr Barełkowski, który współtworzył Republikę i Telewizję wPolsce.pl (obecnie wPolsce24): – Dla telewizji prawicowych, związanych biznesowo z Prawem i Sprawiedliwością, a także borykających się z bojkotem reklamodawców, ważna jest społeczność widzów. Telewizje, by nadal mieć fanów, muszą postawić na silniejszego, w tym wypadku Prawo i Sprawiedliwość.

Według Tomasza Terlikowskiego decyzja prawicowych stacji może się jednak przełożyć na spadki oglądalności. – Powstaje element poważnego zaskoczenia. Nagle odwrócone zostają narracje. Najlepszy premier nagle staje się nawet zdrajcą i niemieckim sługusem, a takie zdania padały na antenie. Ktoś, kto nie był doradcą Tuska, teraz okazuje się, że nim był – tłumaczy Terlikowski.

Dziennikarz RMF FM przypomina, że Republika nie utrzymuje się głównie z reklam. – Sama oglądalność nie jest najważniejsza, przynajmniej nie stanowi głównego źródła przychodów. Dużo istotniejsze jest, czy twardy elektorat będzie dokonywał wpłat – kwituje Terlikowski. I przypomina: – Premier Morawiecki od samego początku debaty wewnątrz PiS mówił, że chce szukać wyborców środka, czyli to nie są potencjalni widzowie Republiki.

Większego odpływu widzów telewizji prawicowych nie spodziewa się prof. Adam Szynol. – Jeśli już, to nieznacznego. Nie sądzę, żeby nagle oglądalność Republiki spadła z 5 do 4 procent. Widzowie prawicowych telewizji to przede wszystkim osoby przyjmujące tę narrację, która jest im prezentowana, bez większego polemizowania z tym przekazem – uważa medioznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Republika i wPolsce24 mogą stracić widzów, ale mogą też zyskać, otwierając się na środowiska Konfederacji Grzegorza Brauna i Konfederacji Sławomira Mentzena, co mogłoby zrekompensować odpływ części widowni. Jednak nie da się takiej wolty dokonać bez kosztów wizerunkowych. Grzegorz Braun nie ma dziś prawa bytu w jednej i drugiej telewizji. To zostałoby zauważone przez widzów. Być może tylko część z nich da się przekonać – uważa Piotr Barełkowski, który przewiduje, że przy braku poparcia Republiki i wPolsce24 Mateusz Morawiecki dostanie wsparcie ze strony TVN, TVP i Polsatu.

Zdaniem prof. Tadeusza Kowalskiego, medioznawcy z Uniwersytetu Warszawskiego i członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w dłuższej perspektywie dla telewizji prawicowych kluczowe jest, na ile ruch skupiony wokół Mateusza Morawieckiego będzie miał swoją tożsamość i odróżniał się od Prawa i Sprawiedliwości. – Jeżeli nastąpi podział w sensie programowym i będą różne spojrzenia na rozmaite sprawy, część mediów prawicowych może uznać, że jest grupa, do której warto się odwoływać, zamiast tkwić przy tym, co było. Republika jest kapitałowo powiązana z Prawem i Sprawiedliwością, ale w przypadku wPolsce24 jest większe prawdopodobieństwo, że może zdecydować się pójść drogą prezydenta Karola Nawrockiego – ocenia medioznawca z UW.

W pierwszym półroczu 2026 roku Republika miała 5,51 proc. udziału w grupie ogólnej 4+ (spadek z 6,18 proc. w pierwszym półroczu 2025 roku), a wPolsce24 – 1,63 proc. (wzrost z 1,27 proc.). W grupie komercyjnej 16-59 Republika zanotowała 3,34 proc. (wzrost z 3,23 proc.), a wPolsce24 – 0,88 proc. (wzrost z 0,66 proc.; dane Nielsen Media, bez widowni poza domem).

(KOZ, PAP, 31.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.