Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Lipiec 11, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Komik robi furorę w brytyjskich mediach i sprowadza wybory do farsy. Walczy z Faragem

Count Binface (hrabia z kubłem na głowie) to satyryczne alter ego brytyjskiego komika i scenarzysty, Jonathana Davida Harveya. Wywiady z nim przeprowadzają największe media w Wielkiej Brytanii (screen: X/@BBCBreakfast)

Count Binface, absurdalne alter ego brytyjskiego komika Jonathana Davida Harveya, próbuje wygrać z Nigelem Faragem wybory uzupełniające w okręgu Clacton, wyznaczone na 13 sierpnia. Największe partie nie wystawiły swoich kandydatów, co oznacza, że głównym przeciwnikiem Farage'a będzie właśnie Count Binface. Historia żyje w mediach społecznościowych, ale także w tradycyjnych mediach brytyjskich – z alter ego Harveya rozmawiały już m.in. BBC i stacja radiowa LBC.

Komik, którego charakterystycznym elementem jest kubeł na głowie, w przeszłości konkurował już z innymi postaciami brytyjskiej polityki – Borisem Johnsonem czy Rishim Sunakiem. Robił to do tej pory bez powodzenia, ale stał się przy tym stałym elementem zarówno brytyjskiej polityki, jak i bohaterem mediów, nie tylko społecznościowych. Teraz, za sprawą wyborów uzupełniających w Clacton, jego medialna popularność mocno wzrosła, bo wszystko wskazuje na to, że będzie głównym przeciwnikiem Nigela Farage'a, lidera partii Reform UK i być może przyszłego premiera Wielkiej Brytanii przy następnym rozdaniu parlamentarnym za dwa lata (Reform UK prowadzi obecnie w sondażach – przyp. red.).

Count Binface psuje Farage'owi antysystemową narrację

Count Binface konkuruje z Faragem w mediach społecznościowych nie programem, a przy pomocy memów. Poważny polityk stawia na filmy na TikToku, antysystemową retorykę dotyczącą imigrantów i "wolności po Brexicie". Binface odpowiada absurdalnym zakazem spożywania brokułów czy wprowadzeniem darmowego WiFi dla kotów. Gdy Farage coś wrzuci do sieci, Binface odpowiada kontrą kwadrans później.

Czytaj też: Książę Harry i Elton John przegrywają proces z wydawcą "Daily Mail" o nielegalne podsłuchy

Komik jeszcze nigdy nie wygrał żadnych wyborów i nie ma na to szans. Z sondaży wynika, że Binface'a wspiera zaledwie 0,5 proc. wyborców.

Farage mówi: "Elity was okradają". Binface: "Ja też jestem żartem, ale przynajmniej szczerym". Efekt jest taki, że absurdalne alter ego Harveya psuje Farage'owi antysystemową narrację i pokazuje przy tym, że kampanię da się sprowadzić do farsy.

Rada dystryktu Tendring we wschodnim Essex poinformowała, że kandydaci będą mieli cztery dni na zgłaszanie się, pomiędzy 14 a 17 lipca. Wszystkie główne partie zbojkotowały wybory. Chęć walki z Nigelem Faragem deklaruje za to kandydat, który przedstawia się jako "przybysz z kosmosu".

Wyścig "Nigel Farage vs Count Binface" stał się w ostatnich dniach głównym tematem w brytyjskich mediach społecznościowych. Z komikiem kilkukrotnie rozmawiało BBC (m.in. w swoim porannym programie BBC Breakfast oraz wieczornym Newsnight), wywiad przeprowadziła także stacja radiowa LBC.

Farage, zamieszany w kontrowersje finansowe, wcześniej zrezygnował z mandatu posła w Clacton, co automatycznie doprowadziło do organizacji wyborów uzupełniających. Polityk od razu zapowiedział, że weźmie w nich udział. To manewr, który ma pokazać, że lider Reform UK cieszy się poparciem obywateli pomimo narracji o skandalu i potrafi pokonać establishment, próbujący go "zniszczyć" zarzutami o nieprawidłowościach finansowych.

Połączenie absurdalnego humoru z satyrą polityczną

Torysi, laburzyści, Liberalni Demokraci i Zieloni tłumaczą, że nie chcą brać udziału w tym, co uważają za polityczną sztuczkę Nigela Farage'a. Przekonują, że trzeba poczekać na wyniki postępowania parlamentarnego komisarza ds. standardów, który wziął pod lupę kwestię dotacji, jakie Farage otrzymał od miliardera związanego z branżą krypto.

Czytaj też: Sky za 1,6 mld funtów przejmuje kanały telewizyjne i serwis streamingowy ITV

Count Binface (hrabia z kubłem na głowie) to satyryczne alter ego brytyjskiego komika i scenarzysty, Jonathana Davida Harveya. Występuje w charakterystycznym stroju z hełmem w kształcie metalowego kosza na śmieci i przedstawia się jako międzygalaktyczny przywódca z planety Sigma IX. Kampanie przez niego prowadzone łączą absurdalny humor z satyrą polityczną. Wśród jego postulatów można znaleźć m.in.: "nacjonalizację" piosenkarki Adele, organizację referendum w sprawie zorganizowania referendum dotyczącego powrotu do Unii Europejskiej, likwidację Izby Lordów, a także zakaz jedzenia przekąsek w kinach i używania telefonów w trybie głośnomówiącym w miejscach publicznych.

Wśród haseł manifestu Binface'a na nadchodzące wybory znajdują się m.in. "nie jestem Nigelem Faragem" oraz "zbuduję przynajmniej jeden przystępny cenowo dom".

Eksperci wypowiadający się w BBC i innych poważnych mediach mówią, że zasady Izby Gmin są "bardzo jasne" i "zabraniają zakrywania twarzy" – na wypadek, gdyby egzotyczny kandydat jakimś cudem jednak zwyciężył.

Count Binface w wywiadzie dla LBC odpowiedział: "Cóż, zasady Izby Gmin są również bardzo jasne co do tego, co można zrobić z darowiznami, ale i to wydaje się być obecnie bardzo zamglone, więc dlaczego nie mogę zobaczyć, jak można przetestować inną granicę?".

Czytaj też: BBC pozwane przez firmę kurierską Evri za reportaż w programie "Panorama"

(MAC, HAD, 11.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.