Serwis Fathers.pl przestanie publikować obrazy generowane przez AI
"Dyskusja, która rozgorzała w ostatnich dniach, pokazała, że nasi odbiorcy nie akceptują takiej praktyki" – przyznał Filip Springer (screen: Fathers.pl)
Serwis poświęcony świadomemu ojcostwu Fathers.pl przestanie publikować obrazy generowane przez AI. Decyzję podjęto po tym, jak na redakcję spadła krytyka, że używa tego rodzaju zdjęć do ilustrowania tekstów.
Dyskusja na ten temat rozgorzała 24 czerwca, gdy redaktor naczelny Fathers.pl Filip Springer zamieścił na Facebooku felieton pt. "Prawo do bycia głupim. Czego uczą nas bezdzietni znajomi" – tekst został zilustrowany grafiką wygenerowaną przez AI.
Bartosz Kosowski: "Jako ilustrator jestem oburzony"
W odpowiedzi na krytykę ze strony jednego z internautów Springer tłumaczył, że redakcja Fathers jako "małe medium borykające się nieustannie z niedofinansowaniem" nie może sobie pozwolić na zatrudnianie ilustratorów, a rysunki AI dają lepsze rezultaty niż stockowe zdjęcia.
Czytaj też: ChatGPT liderem wśród polskich użytkowników AI. Najsłabiej chiński DeepSeek
"Mamy przetrenowane modele, które generują ilustracje w oczekiwanej przez nas stylistyce. Wykorzystujemy Ai także do inspirowania się w procesie wymyślania tytułów i leadów. Te, które trafiają na stronę, nigdy nie są 1:1 efektem pracy modeli językowych, ale powstają w wyniku pracy z takimi modelami" – tłumaczył Filip Springer.
Jego komentarz oburzył m.in. rysowników. "Jako ilustrator, który żyje z ilustracji od ponad 20 lat, jestem oburzony Pana odpowiedzią. Idąc dalej, może warto w takim razie rozważyć użycie modeli AI do pisania tekstów o architekturze, bo skoro da się tak łatwo zastąpić ilustratora, pewnie równie łatwo da się zastąpić autora tekstów" – napisał Bartosz Kosowski, nagradzany ilustrator i założyciel studia Blackbird Illustrations. Współpracował m.in. z "New Yorkerem", Politico czy "The Economist".
Natalia Waloch, dziennikarka i publicystka "Wysokich Obcasów", zakwestionowała z kolei używanie przez Fathers.pl sztucznej inteligencji do tworzenia tytułów i leadów. "A po co korzystacie z AI przy wymyślaniu tytułów i lidów? Toż to jest świetna zabawa, a AI nie ma takiego poczucia kontekstu, ironii, niuansu, jak człowiek" – napisała Waloch pod postem Springera.
Redakcja Fathers.pl wycofuje się z AI
W odpowiedzi na krytykę naczelny Fathers.pl 30 czerwca zapowiedział, że jego redakcja wycofuje się z publikowania obrazów generowanych przez modele językowe. "Dyskusja, która rozgorzała w ostatnich dniach, pokazała, że nasi odbiorcy nie akceptują takiej praktyki" – przyznał w tekście zamieszczonym w serwisie Fathers.pl.
Czytaj też: Śledztwo w sprawie interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza umorzone
Zaznaczył, że zdecydowana większość tekstów publikowanych przez redakcję ilustrowana jest zdjęciami. "Sporadycznie korzystamy z generatora ilustracji Midjourney w sytuacjach, w których nie udaje nam się zdobyć wartościowej i adekwatnej fotografii do tekstu. Staramy się przy tym bardzo, by taka generowana ilustracja nie tworzyła złudzenia fotografii i tym samym nie wprowadzała nikogo w błąd" – tłumaczył.
Naczelny Fathers.pl przekonywał też jeszcze raz, że użycie AI przy wymyślaniu tytułów oraz leadów tekstów służy do poszukiwania inspiracji i nie jest to dla redakcji "narzędzie wypluwające gotowe »produkty«".
Springer zapewnił, że w przeciwieństwie do dużych redakcji i portali na rynku Fathers.pl nie używa AI do redagowania i korekty tekstów. "Te czynności wykonują dla nas prawdziwi ludzie" – zaznaczył naczelny.
Serwis Fathers.pl ruszył w styczniu 2026 roku, po pięcioletniej przerwie. Jak pisaliśmy, redakcja miała także w zamierzeniach reaktywację drukowanego kwartalnika, jednak ze względu na realia rynkowe na razie zawieszono te plany.
Czytaj też: Ruszył kanał informacyjny Newsmax Polska. "Będziemy przedstawiać różne punkty widzenia"
(MZD, 05.07.2026)










