Australia podwoi kary za nieprzestrzeganie blokady social mediów
W komunikacie poinformowano, że od momentu wprowadzenia zakazu dezaktywowano lub ograniczono dostęp w Australii do ponad 5 mln kont należących do osób poniżej 16. roku życia (fot. Unsplash.com/Berke Citak)
Władze Australii poinformowały, że podwoją wysokość maksymalnych kar nakładanych na firmy technologiczne nieprzestrzegające zakazu korzystania z social mediów przez dzieci i młodzież.
Jednym z głównych powodów jest ubiegłotygodniowy raport uniwersytetu z Newcastle, którego naukowcy wykazali, że ponad 80 proc. nie przestrzega wprowadzonego w grudniu ubiegłego roku zakazu.
Dochodzenie ws. Mety, YouTube'a, Snapchata i TikToka
Rząd zwiększy również uprawnienia organu regulacyjnego ds. bezpieczeństwa w internecie (eSafety Commissioner) w zakresie gromadzenia informacji. Umożliwi to zobowiązanie firm z branży mediów społecznościowych do przedstawiania dowodów na podjęte działania mające na celu uniemożliwienie zakładania kont osobom poniżej 16. roku życia.
Czytaj też: Sygnalistka pozywa Metę za próby uciszania i blokowanie jej książki
W wyniku wprowadzanych zmian maksymalna kara za systematyczne naruszanie zakazu wzrośnie z 49,5 mln do 99 mln dolarów australijskich (68 mln USD).
Rząd podkreślił, że eSafety prowadzi aktywne dochodzenie w sprawie ewentualnego nieprzestrzegania przepisów przez pięć platform: Instagram i Facebook (należące do Meta), YouTube (Google), Snapchat (Snap) oraz TikTok.
Obowiązujący w Australii od sześciu miesięcy zakaz jest bacznie obserwowany przez wiele państw rozważających wprowadzenie podobnych rozwiązań, co wynika z obaw o wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne i fizyczne młodzieży. W tym miesiącu Wielka Brytania zapowiedziała wprowadzenie jeszcze dalej idących ograniczeń, które obejmą również platformy do gier oraz relacji na żywo.
W komunikacie poinformowano, że od momentu wprowadzenia zakazu dezaktywowano lub ograniczono dostęp w Australii do ponad 5 mln kont należących do osób poniżej 16. roku życia. Badania wskazują również, że mechanizmy weryfikacji wieku wprowadzone przez firmy technologiczne – takie jak np. konieczność zrobienia sobie zdjęcia (selfie) – są łatwo omijane przez dzieci, a w wielu przypadkach w ogóle nie wymaga się od nich potwierdzenia wieku.
Czytaj też: Trump grozi 100 proc. cłami krajom, które wprowadzą podatek od usług cyfrowych
(MAC, 29.06.2026)










