Parlament pracuje nad ustawą o reklamie politycznej. Projektem ma się zająć Sejm
Projekt ustawy z Senatu trafi do Sejmu (fot. Albert Zawada/PAP)
Senat skierował do Sejmu projekt ustawy dotyczącej odpowiedzialności za naruszenie obowiązków w sprawach reklamy politycznej. To następstwo rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z 2024 roku, wskazującego też zasady gromadzenia, zatrzymywania, ujawniania i publikowania informacji związanych ze świadczeniem takich usług na rynku wewnętrznym.
Według ustaleń zawartych w rozporządzeniu za reklamę polityczną nie uznaje się opinii politycznych ani innych treści redakcyjnych "bez względu na środek przekazu, w jakim zostały wyrażone". Takie treści podlegają odpowiedzialności redakcyjnej. Wyjątkiem jest sytuacja, w której przewidziano opłatę lub inne wynagrodzenie za przygotowanie czy rozpowszechnianie tych treści przez osoby trzecie.
Cztery organy mają nadzorować reklamę polityczną
Senacki projekt decydującą rolę przyznaje Państwowej Komisji Wyborczej, prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Czytaj też: Cyfrowy Polsat odpowiada na listy Solorza i jego żony. Ma mieć dowody na wrogie przejęcie
KRRiT miałaby nadzorować przestrzeganie rozporządzenia przez dostawców usług medialnych oraz platform udostępniania wideo zgodnie z przepisami Ustawy o radiofonii i telewizji. Do zadań prezesa UKE należałoby nadzorowanie przestrzegania przepisów unijnego rozporządzenia przez przedsiębiorców komunikacji elektronicznej.
Wszystkie te organy byłyby zobowiązane do informowania PKW o wszczęciu postępowania w sprawie naruszenia unijnego rozporządzenia z 2024 roku oraz o podjętych w tych sprawach decyzjach. Organy wszczynałyby postępowanie z urzędu w przypadku powzięcia wiadomości o możliwości naruszenia przepisów oraz na wniosek innych podmiotów. Wszczynanie takich postępowań mogłaby inicjować też PKW.
Projekt wskazuje, że administracyjnej karze pieniężnej podlegaliby dostawcy usług reklamy politycznej, wydawcy (również platform lub dużych wyszukiwarek), a także sponsorzy.
Projektem ustawy ma się teraz zająć Sejm.
Czytaj też: Burza po słowach Agnieszki Burzyńskiej w Kanale Zero o bogatych ukraińskich uchodźcach
(MAK, PAP, 29.06.2026)










