Temat: pożegnanie

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Czerwiec 24, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Współpracownicy wspominają zmarłego Janusza Daszczyńskiego, byłego prezesa TVP

Janusz Daszczyński miał 73 lata (screen: TVP Info)

W wieku 73 lat zmarł Janusz Daszczyński, były prezes Telewizji Polskiej. Informację o jego śmierci przekazała TVP Info. Telewizja publiczna była jego życiem i pasją.

Janusz Daszczyński przed stanem wojennym był wicenaczelnym "Tygodnika Solidarność". Przed wyborami kontraktowymi w 1989 roku kierował zespołem Komitetu Obywatelskiego "Solidarności" w Gdańsku.

"Był prawdziwym patriotą TVP"

Potem Daszczyński był redaktorem naczelnym ośrodka TVP w Gdańsku, dyrektorem Programu 2 TVP i zastępcą dyrektora TVP Polonia. W latach 1994-1999 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu TVP, a w latach 2015-2016 był jej prezesem.

– Janusz był prawdziwym patriotą TVP. Związał z nią całe swoje zawodowe życie – mówi Krzysztof Luft, członek rady programowej TVP. – Współpracowaliśmy w różnych sytuacjach i w różnych rolach – ostatnie pięć lat w radzie programowej TVP. Jeszcze przedwczoraj rozmawialiśmy o kolejnych wspólnych działaniach. Nie mogę uwierzyć, że już ich nie będzie.

– Janusza Daszczyńskiego pamiętam z trzech sytuacji – wspomina Grzegorz Sajór, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. – Pierwszy raz spotkaliśmy się, kiedy był dyrektorem polskiego pawilonu na Wystawie Światowej Expo w Szanghaju. Wtedy poznałem go jako urzędnika. Potem, gdy byłem już wydawcą "Wiadomości", a prezesem TVP został Janusz Daszczyński, to zależało mu, żeby "Wiadomości" były bardzo poważnym programem informacyjnym. Poprosił, żeby nie robić już tzw. michałka na koniec serwisu.

– A trzecie wspomnienie dotyczy listopada 2023 roku, kiedy już było wiadomo, że koalicja 15 października wygrała wybory. Pisałem materiał o Januszu Daszczyńskim do magazynu „Press”. Spotkałem się z nim w restauracji położonej blisko jego mieszkania na warszawskim Wilanowie. Bardzo długo rozmawialiśmy na temat wyroku, w którym sąd uznał, że jego zwolnienie z funkcji prezesa TVP było nieuzasadnione. Miał wtedy poczucie dużej krzywdy, która go spotkała, i dużą nadzieję, że kiedyś będzie mu dane dokończyć tego dzieła, które wówczas rozpoczął. Czuł się ostatnim legalnie wybranym prezesem Telewizji Polskiej. Telewizji Polskiej, która była jego oczkiem w głowie i pasją – mówi Sajór.

(PAR, 24.06.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.