Krzysztof Stanowski atakuje krytyków jego wypowiedzi o urzędniczce skarbowej
Założyciel Kanału Zero tłumaczył, że jego wypowiedź była metaforą (screen: YouTube/Kanał Zero)
Krzysztof Stanowski zaatakował tych, którzy krytykowali go za wypowiedź o urzędniczce skarbowej. Założyciel Kanału Zero próbuje tłumaczyć, że nie zachęcał do przemocy, tylko posłużył się metaforą.
W sobotnim podsumowaniu tygodnia, 6 czerwca, w programie "Mazurek & Stanowski" Krzysztof Stanowski krytykował urzędniczkę, która w restauracji w Gdańsku nałożyła 2,5 tys. zł mandatu za sprzedaż pizzy z krewetkami (na paragonie zamiast stawki VAT 23 proc. było 8 proc.). "Ty babo głupia, wredna. Babsko obrzydliwe. (…) Przecież ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik" – powiedział Stanowski.
Krzysztof Stanowski: "Już poszło oburzonko"
W sobotę 13 czerwca Stanowski odpowiedział na falę krytyki, jaka spadła na niego za tę wypowiedź. "Już poszło oburzonko, już się wyklikały artykuliki z moją twarzą na zdjęciu, już głos zabrali ci wszyscy nieudolni politycy, z których tu się śmiejemy dzień w dzień? Poczuli, że to moment na rewanż? Wracać do roboty, wracać do kradzieży kilometrówek, wracać do wsadzania kolesi na stołki, nie do więzienia, wiadomo. Wracać do robienia w konia wyborców, a nie będziecie mnie pouczać, co wypada, a co nie wypada" – mówił Stanowski.
Czytaj też: Jan Hartman domaga się od wrocławskiej "Wyborczej" usunięcia artykułu i przeprosin
Założyciel Kanału Zero tłumaczył, że jego wypowiedź była metaforą, mającą zawstydzić urzędniczkę. Zapewnił, że nie miał zamiaru wywoływać wobec niej agresywnych zachowań. "Ja w ogóle nie popieram agresji, ale tu chodzi o symbol, a nie o konkretną osobę, bo konkretna osoba jest nieznana z imienia i nazwiska, dlatego nie może dojść do żadnego linczu na niej. Ja tylko wytknąłem palcem postawę i mówiłem: jeśli w taki sposób wykonujesz swój zawód, to powinnaś się tego wstydzić" – powiedział.
Do tych, którzy krytykowali jego wypowiedź, Stanowski się zwrócił słowami: "Hipokryci, bo wy też wiecie, że nie chodziło o przywiązywanie jakiejś wrednej baby do słupa. Wiecie, czym jest przenośnia, ale po prostu marzycie, żeby mi nabruździć, żeby mnie na czymś w końcu skutecznie złapać. Ale, wiecie co, możecie mi naskoczyć. I wcale nie oznacza to, że zapraszam was do podskakiwania. I możecie mnie pocałować w dupę, co wcale nie oznacza, że pozwalam wam zbliżać się do moich pośladków. To są metafory. A jak ja powiem, że należy was nabić na pal za bzdury jakie wypisujecie, za tę hipokryzję waszą, to wcale nie znaczy, że ostrzę pnie albo namawiam do tego kogoś".
"Populizm nowego typu nigdy nie przeprasza"
Stanowski nie przekonał dziennikarzy i publicystów, którzy zarzucali mu hejt wobec urzędniczki. "Bezradność – słusznie oburzonych, apelujących o przyzwoitość – komentatorów wobec Stanowskiego bierze się z tego, że on nie ma ich płaszcza (i co mu zrobią?). Populizm nowego typu zawsze zaprzecza, nigdy nie przeprasza, a z każdego złamania reguł czerpie rozkosz (i pieniądze)" – napisał w serwisie X Przemysław Szubartowicz, który prowadzi programy publicystyczne w Polsat News.
Czytaj też: SDRP apeluje o transparentność w sprawie aresztowanego dziennikarza Leszka K.
Dominika Długosz z "Newsweeka" tłumaczenia Stanowskiego skomentowała: "Ktoś tu się znowu obudził ze sprytnym planem i postanowił swój idiotyczny atak na urzędniczkę podlany kretyńskimi fantazjami zamaskować udawaniem bezkompromisowego młota na polityków. Bardzo ognisty, oskarowy wręcz, monolog. I oczywiście, że spora część wyznawców to kupi".
Natomiast Marcin Łuniewski, dziennikarz Radia Kampus i autor "Rzeczpospolitej", napisał, że Stanowski "zaszczuł Bogu ducha winną kobietę i brnie w to i za to będę go piętnował".
Bezradność - słusznie oburzonych, apelujących o przyzwoitość - komentatorów wobec Stanowskiego bierze się z tego, że on nie ma ich płaszcza (i co mu zrobią?). Populizm nowego typu zawsze zaprzecza, nigdy nie przeprasza, a z każdego złamania reguł czerpie rozkosz (i pieniądze).
— Przem.Szubartowicz (@PSzubartowicz) June 13, 2026
O. Ktoś tu się znowu obudził ze sprytnym planem i postanowił swój idiotyczny atak na urzędniczkę podlany kretyńskimi fantazjami zamaskować udawaniem bezkompromisowego młota na polityków. Bardzo ognisty, oskarowy wręcz, monolog. I oczywiście, że spora część wyznawców to kupi 🤷🏻♀️
— Dominika Długosz (@domi_dlugosz) June 13, 2026
🙃 Stanowski to może ośmieszyć co najwyżej siebie. Mi żadnego tortu nie zabrał, bo nie jesteśmy w jednej kategorii🥲 zaszczuł Bogu ducha winną kobietę i brnie w to i za to będę go piętnował.
— Marcin Łuniewski (@mar_luniewski) June 14, 2026
Dziennikarz RMF FM Tomasz Terlikowski i Tomasz Stawiszyński, do początku maja prowadzący audycje w Tok FM, po wypowiedzi Stanowskiego o urzędniczce odwołali swój udział w Kongresie Zero 2026. Ich nazwiska nadal jednak są wpisane do programu imprezy, która ma się odbyć 27 czerwca.
Czytaj też: Cham to jest cham. Politycy będą obrażać dziennikarzy, bo się to opłaca
(MAK, PAR, 15.06.2026)










