Andrzej Poczobut został uwolniony. Informację podał premier Donald Tusk
Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruski reżim 25 marca 2021 roku (screen: X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk poinformował, że Andrzej Poczobut jest wolny. "Witaj w polskim domu, Przyjacielu" – napisał Tusk na X dołączając zdjęcie z powitania z Poczobutem. Informację potwierdzają też białoruskie media.
"Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu" – napisał dziś po południu w mediach społecznościowych Donald Tusk. Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski poinformował we wtorek, że dzień wcześniej spotkał się ze specjalnym wysłannikiem USA ds. Białorusi Johnem Coalem.
Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", poinformował w TVN 24, że Andrzej Poczobut czuje się dobrze i jedzie do Warszawy, gdzie w szpitalu przejdzie badania lekarskie.
Pierwsze kilometry wolności.
— Bartosz T. Wieliński 🇵🇱🇪🇺🇺🇦🇬🇱 (@Bart_Wielinski) April 28, 2026
Jedziemy do Warszawy pic.twitter.com/mqllUJUf4E
Jak pisze na X Donald Tusk, Andrzej Poczobut jest "niezłomny". "»Będę mógł tam wrócić?« – to były jego pierwsze słowa. »Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem« – odpowiedziałem" – relacjonuje premier.
Szczegóły dotyczące uwolnienia Poczobuta
28 kwietnia na granicy między polsko-białoruskiej doszło do wymiany więźniów w stosunku pięć do pięciu, poinformowała białoruska państwowa agencja prasowa Belta.
Czytaj też: Godny. Rzecz o Andrzeju Poczobucie, który kuszeniu nie uległ. "Wolność słowa nie ma ceny"
Jak piszą białoruskie media, według uczestników wymiany, negocjacje rozpoczęły się już we wrześniu 2025 roku. Z ich wersji wynika, że na polecenie lidera białoruskiego reżimu Aleksandra Łukaszenki kontrolę nad negocjacjami przejęło białoruskie KGB. Miały się odbywać tajne rozmowy między stroną białoruską a polską Agencją Wywiadu, w które potem zaangażowały się służby wywiadowcze siedmiu krajów.
Według nieoficjalnych informacji w uwolnienie Andrzeja Poczobuta zaangażowany był specjalny wysłannik USA ds. Białorusi John Coale.
W późniejszym wpisie w mediach społecznościowych Donald Tusk napisał: "Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym".
Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu❤️🇵🇱 pic.twitter.com/TSs97ry7X1
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich…
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Niezłomny. „Będę mógł tam wrócić?” - to były jego pierwsze słowa. „Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem” - odpowiedziałem. pic.twitter.com/U7i6rdcXd4
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 28, 2026
Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku po rewizji w jego mieszkaniu w Grodnie. Białoruskie władze zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi. Jego "przestępcza" działalność miała polegać m.in. na tym, że atak ZSRR na Polskę w 1939 roku nazywał "agresją", interesował się historią Polaków na Grodzieńszczyźnie i opisywał działania polskiego ruchu oporu prowadzone po zajęciu tych terenów przez ZSRR. Tak jak w przypadku wielu innych dziennikarzy, przestępstwem okazała się też jego praca, w ramach której przekazywał informacje z Białorusi. W 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Trafił do łagru w Nowopołocku, który słynie z wyjątkowo ciężkich warunków.
"Wiadomo, że płacy dziennikarzy nie da się porównać do zarobków prawników, ale z drugiej strony cały czas jesteś tam, gdzie się coś dzieje, no i możesz być wolny" – mówił Andrzej Poczobut w artykule w magazynie "Press" z 2011 roku pt. "Kaskader", przedstawiającym jego sylwetkę. Pracował m.in. w grodzieńskich gazetach "Pahonia", "Dień", "Miestnoje Wriemia", "Głos znad Niemna" czy ogólnokrajowym niezależnym dzienniku "Narodnaja Wola". Pisał też do serwisów internetowych "Biełorusskij Partizan" oraz "Karta'97". Od 2006 roku był korespondentem "Gazety Wyborczej".
Poczobut dwukrotnie wybierany Dziennikarzem Roku
W swoich artykułach Andrzej Poczobut krytykował reżim Łukaszenki. Z tego powodu był wielokrotnie zatrzymywany i aresztowany. W 2011 roku został skazany na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za znieważanie Aleksandra Łukaszenki.
Czytaj też: Córka Andrzeja Poczobuta odebrała w jego imieniu Nagrodę Sacharowa
Andrzej Poczobut dwukrotnie był wybierany Dziennikarzem Roku – w latach 2011 i 2021. Pod koniec października 2025 roku został laureatem Nagrody im. Andrieja Sacharowa 2025 za Wolność Myśli, przyznawanej przez Parlament Europejski.
Organizacje praw człowieka uznały Poczobuta za więźnia politycznego. Polskie władze domagały się jego uwolnienia i oczyszczenia go z politycznie motywowanych, nieprawdziwych zarzutów.
Przy udziale amerykańskich dyplomatów w 2025 roku odzyskało wolność kilka grup białoruskich więźniów politycznych – wówczas nie było wśród nich Poczobuta.
Czytaj też: Kaskader. Sylwetka Andrzeja Poczobuta, który nie potrafi narzucić sobie autocenzury
(MAK, HAD, PAP, 28.04.2026)










