Materiały na kanale Romaszewskiej-Guzy wyświetlane od 149 do 2,2 tys. razy. "Uczymy się"
Najczęściej odtwarzanym filmem na kanale jest rozmowa z Jarosławem Guzym, m.in. byłym ambasadorem w Ukrainie, prywatnie mężem Agnieszki Romaszewskiej-Guzy (screen: YouTube/Romaszewska na nowe czasy)
Kanał Romaszewska na nowe czasy Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, byłej dyrektorki telewizji Biełsat, ma na YouTubie 285 subskrybentów. Najpopularniejszy materiał został odtworzony 2,2 tys. razy.
Kanał został założony 11 marca. Pierwszy materiał zamieszczono w nim w czwartek 2 kwietnia. Jest to rozmowa z Mikołajem Susujewem, ekspertem od Ukrainy i militariów, "o brutalnych wnioskach z wojny za naszą wschodnią granicą" – jak podano w opisie. We wtorek 7 kwietnia po południu miał 1,1 tys. wyświetleń. Do wczorajszego wieczoru ta liczba wzrosła do 1,4 tys.
Romaszewska-Guzy: "Musimy wyczuć naszego widza"
Łącznie na kanale opublikowano do wczorajszego wieczoru 18 filmów (bez shortów – 5), które łącznie zostały wyświetlone ponad 34 tys. razy. Najczęściej odtwarzanym filmem na kanale jest "Chaos zachodniego świata. Rosja, Chiny, Trump i bezradna Europa" z 9 kwietnia. To rozmowa z Jarosławem Guzym, m.in. byłym ambasadorem w Ukrainie, prywatnie mężem Agnieszki Romaszewskiej-Guzy. Materiał ma 2,2 tys. wyświetleń.
Czytaj też: Zbiórka "Łatwoganga" zdominowała główne media. "Nie miały innego wyjścia"
Natomiast najrzadziej odtwarzana jest rozmowa z Wojciechem Muchą, w przeszłości m.in. redaktorem naczelnym "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej" oraz dziennikarzem "Gazety Polskiej Codziennie", częstym gościem telewizji Republika, nosząca tytuł "Węgry po wyborach: propaganda, korupcja i upadek systemu Orbana". Do niedzieli wieczorem materiał został odtworzony 149 razy.
– Musimy wyczuć naszego widza. Na przykład eksperymentalnie sprawdziłam poprzez rozmowę z Wojtkiem Muchą, że nie warto mieszać widowni. Widzowie potencjalnie zainteresowani moim widzeniem świata niekoniecznie lubią Republikę oraz Ga Pola i odwrotnie – zauważa Romaszewska-Guzy.
I dodaje: – Według mnie za wcześnie na podsumowania. W tej chwili rynek jest bardzo nasycony, w niektórych fragmentach aż do przesady. Działając na zasadach całkowicie społecznych, nie mamy środków na promocję. A poza tym mam przekonanie, że dopiero uczymy się sztuki robienia indywidualnego bloga na YouTubie – mówi "Presserwisowi".
Byli pracownicy Biełsatu pomagają
Przy tworzeniu kanału pomagają byli pracownicy Biełsatu. "Robię to z grupą moich dawnych współpracowników, których nowe kierownictwo Telewizji Polskiej pozbyło się z Biełsatu. I trzeba otwarcie powiedzieć, że to była ich inicjatywa oraz dobra wola, a także jest to ich wolontariat" – tłumaczyła Romaszewska-Guzy w rozmowie z "Presserwisem" na początku kwietnia.
Czytaj też: Projekt ustawy medialnej daleki od oczekiwań. Prace mogą potrwać do wyborów
Agnieszka Romaszewska-Guzy pracowała w Telewizji Polskiej od 1992 roku. Była szefową reporterów i zastępczynią szefa programu informacyjnego "Wiadomości".
Później zajmowała w TVP stanowiska reporterki krajowej, wydawczyni "Wiadomości", a także m.in. wydawała katolicki magazyn informacyjny "Czasy". W 2007 roku zorganizowała i uruchomiła telewizję Biełsat. Z TVP została zwolniona dyscyplinarnie w marcu 2024 roku.
Czytaj też: Wzrosły koszty działalności Rady Mediów Narodowych – o 290 tys. zł w stosunku do 2024 roku
(MAK, 27.04.2026)










