Prezes PKOl: nie ma podstaw do rozwiązania umowy sponsorskiej z Zondacrypto
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl (fot. PAP/Piotr Nowak)
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz oświadczył na briefingu prasowym, że mimo zgłaszanych nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalut Zondacrypto nie ma podstaw do zerwania umowy sponsorskiej z tym podmiotem przez PKOl.
"Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy. Wszystkie świadczenia ze strony sponsora są realizowane. Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, to jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać" – powiedział Radosław Piesiewicz, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Kolejnego przelewu od tego sponsora PKOl spodziewa się pod koniec kwietnia.
Piesiewicz tłumaczy się z umowy z Zondacrypto
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Z tego tytułu ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte podczas tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech. Ogółem sponsor ma do wypłaty 13,8 mln zł – zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na miejscach od czwartego do ósmego.
Czytaj też: Raków Częstochowa wypowiedział umowę sponsoringową z Zondacrypto
Niektórzy sportowcy przekazali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, to próby wymiany ich na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.
Piesiewicz argumentował, że w chwili podpisania umowy w 2025 roku PKOl nie wiedział o problemach związanych z Zondacrypto. "Przed podpisaniem umowy z firmą Zondacrypto zleciłem dwie niezależne opinie prawne (...). Obie nie znalazły przeszkód formalno-prawnych do jej zawarcia. Jeszcze przed ogłoszeniem współpracy, które miało miejsce 22 października 2025 roku, wysłaliśmy pismo do ABW z informacją, że planujemy rozszerzyć nasze portfolio sponsorskie, również z podmiotami zagranicznymi, (...) także oferującymi produkty i usługi niestandardowe. Poprosiliśmy o udzielenie informacji lub przeprowadzenie szkolenia z zakresu ewentualnych ryzyk związanych ze współpracą z tego typu podmiotami. Pismo było dostarczone 17 października, do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi" – relacjonował Piesiewicz.
"Dziś dowiadujemy się, że od kilkunastu miesięcy ABW posiadała informacje o domniemanych powiązaniach z rosyjską mafią, a my jako narodowy komitet (olimpijski – przyp. PAP) do dziś nie zostaliśmy o tym ostrzeżeni przez nasze służby. Dlaczego, posiadając taką wiedzę, głośno lub nawet w sposób utajniony, premier polskiego rządu nie powiedział tego pół roku temu?" – dopytywał prezes PKOl.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak odpowiedział na platformie X, że treści przekazane przez prezesa PKOl to manipulacja. "Nigdy nie zapytał ABW o firmę Zondacrypto" – podkreślił.
"Jak my mieliśmy to wiedzieć?"
W ostatnich dniach kontrakty sponsorskie z Zondacrypto rozwiązały piłkarski Raków Częstochowa i koszykarskie Dziki Warszawa, taki krok zapowiedział też GKS Katowice.
Czytaj też: Oglądalność programu "Jankowski Pawelec live" w naziemnej telewizji wPolsce24
Giełda jest sponsorem także innych zespołów piłkarskiej ekstraklasy: Lechii Gdańsk i Pogoni Szczecin. Wspiera również m.in. włoskie kluby piłkarskie. Giełda jest zaangażowana w inne dyscypliny sportu, m.in. sponsoruje polską reprezentację w kolarstwie, zespół zawodowy, w którym jeździ m.in. Katarzyna Niewiadoma, oraz konkretne wyścigi.
"Dopiero w ostatnim czasie pojawiła się masowa nagonka na tę firmę i powstaje pytanie: komu ona jest na rękę? Dziś oczekuje się od PKOl i innych sportowych organizacji, że mogliśmy przewidzieć tę sytuację. To ja zadam pytanie: jak my, jako stowarzyszenie, mieliśmy to wiedzieć? Mieć narzędzia i sprawdzić powiązania – jeżeli takie w ogóle są?" – pytał retorycznie Piesiewicz.
Manipulacje prezesa PKOl. Nigdy nie zapytał ABW o firmę Zondacrypto. https://t.co/MTeR3D2jdF
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) April 20, 2026
W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy. Powierzono je funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Jak przekazał w poniedziałek na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz, obecnie można mówić o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto, ale liczba ta stale rośnie, tak jak rośnie kwota szkody. W piątek szacowano ją na 350 mln zł.
Czytaj też: Grzegorz Braun pozwał "Newsweeka" za nazwanie go kłamcą oświęcimskim i żydożercą
(MAK, PAP, 21.04.2026)










