Hollywood protestuje przeciwko transakcji Paramountu z Warner Bros. Discovery
Twórcy ostrzegają w liście, że połączenie dwóch największych studiów filmowych Hollywood spowoduje "mniej możliwości dla twórców, mniej miejsc pracy w ekosystemie produkcyjnym, wyższe koszty i mniejszy wybór dla widzów w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie" (fot. Wikimedia Commons)
Ponad tysiąc scenarzystów, aktorów i reżyserów opublikowało w poniedziałek list sprzeciwiający się przejęciu Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance, oświadczającąc, że umowa zaszkodzi i tak już przeżywającemu trudności przemysłowi filmowemu skoncentrowanemu w Hollywood.
List, podpisany m.in. przez Bryana Cranstona, Joaquina Phoenixa, Tiffany Haddish, Lily Gladstone i Yorgosa Lanthimosa, ostrzega, że połączenie dwóch największych studiów filmowych Hollywood spowoduje "mniej możliwości dla twórców, mniej miejsc pracy w ekosystemie produkcyjnym, wyższe koszty i mniejszy wybór dla widzów w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie".
"Obserwujemy gwałtowny spadek liczby produkowanych i wypuszczanych filmów, a także ograniczenie rodzajów finansowanych i dystrybuowanych historii. Coraz częściej niewielka liczba wpływowych podmiotów decyduje o tym, co powstaje – i na jakich warunkach – pozostawiając twórcom i niezależnym firmom mniej realnych ścieżek do utrzymania swojej pracy" – napisano.
List został przygotowany przez koalicję organizacji obrońców praw człowieka, w tym Komitet Pierwszej Poprawki, grupę na rzecz wolności słowa kierowaną przez aktorkę Jane Fondę, Fundusz Obrońców Demokracji, organizację współzałożoną przez Normana Eisena (m.in. ambasadora USA w Czechach w administracji Baracka Obamy), oraz Koalicję Filmową Przyszłości, grupę niezależnych pracowników filmowych.
Paramount Skydance ma przejąć WBD za ok. 111 mld dol. Jego szef David Ellison utrzymuje, że umowa będzie korzystna dla środowiska kreatywnego, zobowiązując się do wprowadzania do kin co najmniej 30 filmów rocznie i inwestowania w oba studia.
Michael O’Leary, dyrektor naczelny Cinema United, organizacji branżowej reprezentującej ok. 30 tys. kin w Stanach Zjednoczonych, powiedział w wywiadzie, że sprzeciwia się przejęciu. Ostrzegł, że jakikolwiek spadek produkcji filmowej może skutkować zamknięciem większej liczby kin.
(MAC, 14.04.2026)










