Węgry: rząd formalnie oskarżył znanego dziennikarza o szpiegostwo
Szabolcs Panyi (screen YouTube.com/Protagonista)
Minister sprawiedliwości Węgier Bence Tuzson potwierdził w czwartek złożenie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dziennikarzowi śledczemu Szabolcsowi Panyiemu w sprawie domniemanego szpiegostwa. Dziennikarz odrzucił na Facebooku zarzuty jako „całkowicie bezpodstawne”.
W wywiadzie dla Radia Kossuth minister Tuzson określił sprawę jako bezprecedensową w historii Węgier. Polityk oskarżył Panyiego o współpracę z zagranicznymi służbami wywiadowczymi i udostępnienie numeru telefonu ministra spraw zagranicznych Węgier Petera Szijjarto w celu jego inwigilacji.
Tuzson dodał, że złożył zawiadomienie do biura prokuratora generalnego, w związku z czym wszczęto już formalne śledztwo. Minister zwrócił też uwagę na polityczny wymiar sprawy, twierdząc, że Panyi utrzymuje kontakty z osobami związanymi z opozycyjną partią TISZA i brał udział w dyskusjach na temat decyzji personalnych, które partia podejmowałaby, tworząc nowy rząd po ewentualnej wygranej w wyborach 12 kwietnia.
Następnie szef gabinetu premiera Viktora Orbana, Gergely Gulyas, oświadczył na konferencji prasowej, że Panyi „szpiegował przeciwko własnemu krajowi we współpracy z państwem obcym”, a jego rola jako dziennikarza była „przykrywką”.
W nagraniu, zarejestrowanym bez wiedzy Panyiego i opublikowanym w mediach powiązanych z węgierskim rządem w tym tygodniu, można usłyszeć, jak dziennikarz rozmawia ze swoim źródłem o numerze telefonu używanym przez ministra Szijjarto w ramach śledztwa w sprawie jego komunikacji z rosyjskim szefem MSZ. „Washington Post” poinformował w sobotę, że Szijjarto regularnie kontaktował się z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem podczas przerw w posiedzeniach Rady UE, aby przekazywać mu „bezpośrednie raporty na temat omawianych spraw”.
Szijjarto odrzucił te doniesienia, przyznając jednocześnie, że konsultuje się z Ławrowem przed posiedzeniami i po posiedzeniach ministrów spraw zagranicznych UE w sprawie podejmowanych tam decyzji.
Sam Panyi, komentując w czwartek sprawę na Facebooku, napisał, że „oskarżanie dziennikarzy śledczych o szpiegostwo jest praktycznie bezprecedensowe w XXI wieku dla państwa członkowskiego Unii Europejskiej”.
„To coś typowego dla Rosji Putina, Białorusi i podobnych reżimów. Nie tylko nigdy nie angażowałem się w szpiegostwo, ale wręcz postrzegam swoją pracę śledczą jako rodzaj dziennikarskiej działalności kontrwywiadowczej, mającej na celu przeciwdziałanie rosyjskim operacjom” – dodał, określając zarzuty jako „całkowicie bezpodstawne”.
Na Węgrzech 12 kwietnia odbędą się wybory parlamentarne. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
(PAP, 26.03.2026)










