Dziennikarka Biełsatu Kaciaryna Andrejewa na wolności. Nieznany jest los Andrzeja Poczobuta
Nazwiska 15 z 250 uwolnionych więźniów politycznych podał serwis Nasza Niwa. Wśród nich nie było Andrzeja Poczobuta (screen: Nashaniva.com)
Kaciaryna Andrejewa, dziennikarka Telewizji Biełsat, znalazła się w grupie 250 więźniów politycznych uwolnionych przez białoruski reżim Aleksandra Łukaszenki. Wczoraj wieczorem nieznany był los przetrzymywanego w kolonii karnej korespondenta polskich mediów Andrzeja Poczobuta.
Informacja o uwolnieniu 250 więźniów politycznych pojawiła się w czwartek 19 marca, gdy na Białoruś przybyła amerykańska delegacja na czele z Johnem Coalem.
Wśród nazwisk nie było Andrzeja Poczobuta
Niezależny białoruski serwis Nasza Niwa poinformował, że Kaciaryna Andrejewa znalazła się w grupie 15 zwolnionych więźniów, którzy wczoraj zostali przewiezieni do Wilna. Ich nazwiska podał białoruski serwis. Wśród nich nie było Andrzeja Poczobuta. Większość uwolnionych miała zostać na Białorusi – Nasza Niwa wieczorem opublikowała 230 nazwisk, ale wśród nich też nie było Poczobuta.
Czytaj też: Nie będzie erraty do książki Karoliny Opolskiej, bo zostanie wycofana ze sprzedaży
Aleś Zarembiuk, prezes Białoruskiego Domu w Warszawie w rozmowie z RMF FM, nie wykluczył, że wśród uwolnionych jest Andrzej Poczobut. "Tego jeszcze na razie nie wiemy, ale prawdopodobieństwo tego jest bardzo duże" – powiedział Zarembiuk.
Kaciaryna Andrejewa została aresztowana razem z inną dziennikarką Biełsatu Darią Czulcową, gdy relacjonowały Marsz Pamięci zorganizowany w Mińsku ku czci zamordowanego przez białoruskie służby Ramana Bandarenki. Została skazana na dwa lata pozbawienia wolności. Gdy wyrok dobiegł końca i miała wyjść na wolność razem z Darią Czulcową, wytoczono jej kolejną sprawę karną – za zdradę stanu. Skazano ją na osiem lat i trzy miesiące kolonii karnej.
Poczobut skazany na osiem lat
Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 roku po rewizji w jego mieszkaniu w Grodnie. Białoruskie władze zarzuciły mu podżeganie do nienawiści i rehabilitację nazizmu oraz wzywanie do działań na szkodę Białorusi.
Czytaj też: W radiowej Trójce będzie nowa audycja publicystyczna z udziałem słuchaczy
Jego "przestępcza" działalność miała polegać m.in. na tym, że atak ZSRR na Polskę w 1939 roku nazywał "agresją", interesował się historią Polaków na Grodzieńszczyźnie i opisywał działania polskiego ruchu oporu prowadzone po zajęciu tych terenów przez ZSRR. Tak jak w przypadku wielu innych dziennikarzy, przestępstwem okazała się też jego praca, w ramach której przekazywał informacje z Białorusi.
Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Trafił do łagru w Nowopołocku, który słynie z wyjątkowo ciężkich warunków.
Wczoraj białoruskie centrum praw człowieka Wiasna poinformowała, że na Białorusi pozostaje 1134 więźniów politycznych.
Czytaj też: Bronisław Wildstein nieprawomocnie wygrał w sądzie z prof. Janem Grabowskim
(MAK, 20.03.2026)










