Dział: PRASA

Dodano: Marzec 13, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Leszek Kraskowski został skazany za udostępnienie danych, ale w uzasadnieniu sąd przypisał mu posiadanie narkotyków

Nigdy nie miałem nic wspólnego z narkotykami – zapewnia Leszek Kraskowski (screen: YouTube/Reporterzy Online)

W pisemnym uzasadnieniu wyroku skazującego Leszka Kraskowskiego sąd napisał, że sprawa dotyczyła posiadania narkotyków, choć chodzi o proces w sprawie upublicznienia w internecie danych Adama Glapińskiego, prezesa NBP. - Nie było żadnych narkotyków. Prawdopodobnie w sądzie pracowali na jakimś starym formularzu – przypuszcza Kraskowski.

Leszek Kraskowski prowadzi na YouTubie kanał Reporterzy Online. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia skazał go w styczniu w pierwszej instancji na 2,5 tys. zł grzywny za upublicznienie w internecie adresu zamieszkania, numeru dowodu osobistego i numeru PESEL Adama Glapińskiego. Kraskowski przez cały proces powtarzał, że dane prezesa Narodowego Banku Polski, a w szczególności jego numer PESEL, są dostępne publicznie w Krajowym Rejestrze Sądowym od 2007 roku, gdy Glapiński został prezesem Polkomtelu. Jednak zdaniem sądu, nawet jeżeli dziennikarz udostępnił dane, które były dostępne publicznie, to nie był do tego uprawniony.

Teraz Kraskowski otrzymał z sądu uzasadnienie wyroku, w którym przeczytał: "Wymierzając oskarżonemu karę, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary wskazanymi w treści art. 53 kk, mając w szczególności na uwadze motywację i sposób zachowania się sprawcy, ilość posiadanego narkotyku, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, charakter przypisanego oskarżonemu czynu, nagminność tego rodzaju przestępstw na terenie miasta Warszawy, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, dostosowanie dolegliwości kary do stopnia winy, cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Sąd wziął pod uwagę okoliczności obciążające, jak i łagodzące".

"Stało się! Idę siedzieć za narkotyki! Wymiar sprawiedliwości naszego kartonowego państwa wreszcie mnie dopadł. Wyrok łagodny: 50 dni" – napisał Kraskowski w serwisie X.

Leszek Kraskowski pisze o karze 50 dni pozbawienia wolności, bo nie zamierza płacić zasądzonej kary 2,5 tys. zł, która w takim przypadku zostanie zamieniona na  więzienie. - Uzasadnienie mojego wyroku pokazuje skandaliczny bałagan, jaki panuje w naszych sądach. Przypuszczam, że narkotyki pojawiły się w uzasadnieniu, bo pracowali na formularzu dotyczącym innej sprawy. Nigdy nie miałem nic wspólnego z narkotykami – zapewnia dziennikarz w rozmowie z "Presserwisem".

Zapowiada apelację od wyroku sądu pierwszej instancji.

(MAK, 13.03.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.