PKOl wojuje z Polsatem. Zakazał stacji używania nazwy "Magazyn olimpijski"
Podczas igrzysk ukazywał się "Zimowy magazyn olimpijski" (screen: Polsatsport.pl)
Telewizja Polsat nie może używać nazwy "Magazyn olimpijski". To efekt wypowiedzenia umowy przez Polski Komitet Olimpijski.
Magazyn o takiej nazwie nie jest już emitowany w kanałach Polsat Sport. Ostatnio nadawano jego zimową odsłonę jako "Zimowy magazyn olimpijski". Obecnie cykl ukazuje się jako "Magazyn sportów zimowych".
Rzecznik Grupy Polsat Plus komentuje
– Paradoksem jest fakt, że to PKOl wypowiedział Polsatowi umowę jeszcze w styczniu, na kilka tygodni przed igrzyskami. Zakazano Polsatowi stosować np. nazwy "Magazyn olimpijski" – mówi Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy Grupy Polsat Plus.
Czytaj też: TVN i TVP wysłały korespondentów na Bliski Wschód. Polsat nie chce ryzykować
I dodaje: – Być może są jacyś sponsorzy, którzy cieszą się, że ich marki nie pokażą się w dużej telewizji. Istnieje też możliwość, że większość firm i marek jednak wolałaby w ramach owego sponsoringu być obecna w mediach. Taką decyzję jednak PKOl podjął, ktoś w PKOl ją głęboko przemyślał i najwyraźniej uznał, że zakaz dla Polsatu to dobry pomysł dla promocji sportu, igrzysk i samego PKOl.
- PKOl miał tzw. umowę licencyjną z Polsatem m.in. na promocję wydarzeń, które organizował PKOl, a także na promocję naszych olimpijskich reprezentacji. Na mocy tej umowy z kolei Polsat otrzymywał prawa do wykorzystywania kontekstu olimpijskiego czy logotypów zawierających koła olimpijskie, w tym do używania nazwy "Magazyn olimpijski". Od kilku miesięcy działania promocyjne na rzecz PKOl ze strony Polsatu nie były realizowane, więc naturalną konsekwencją było wypowiedzenie umowy. Polsat nie realizował jej punktów, a czerpał korzyści m.in. z wykorzystywania kontekstu olimpijskiego - informuje Katarzyna Kochaniak-Roman, rzeczniczka PKOl.
Grupa Polsat Plus wypowiedziała z kolei Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu umowę sponsorską. Jak podał "Przegląd Sportowy", wypowiedzenie trafiło do PKOl 5 lutego, czyli dzień przed otwarciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Z informacji "Presserwisu" wynikało, że procedura zakończenia umowy rozpoczęła się już jesienią ub.r.
Kmita będzie głównym rywalem Piesiewicza?
"Przegląd Sportowy" przypomniał, że Marian Kmita, szef sportu w Telewizji Polsat i wiceprezes PKOl, od początku kadencji Radosława Piesiewicza jako prezesa PKOl był jego bliskim współpracownikiem. "Ostatnio drogi obu panów jednak się rozeszły. Kmita był inicjatorem listu, w którym opozycja Piesiewicza wyraziła oburzenie brakiem konsultacji umowy z Zondacrypto i samowolką prezesa. W kuluarach coraz głośniej mówi się, że w 2027 r. Kmita będzie głównym rywalem Piesiewicza w wyborach na szefa PKOl" – napisano w "PS".
Czytaj też: Polsat bez "Randki w ciemno". "Nie do końca nam się spodobała"
Umowę między PKOl a Grupą Polsat Plus zawarto w październiku 2023 roku na cztery lata. Dzięki niej Polkomtel, operator sieci komórkowej Plus należący do Grupy Polsat Plus, mógł się posługiwać tytułami: Sponsor Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Sponsor Olimpijskiej Reprezentacji Polski.
Sport.pl podał we wtorek, że posiada dokument z 27 stycznia, w którym prezes PKOl Radosław Piesiewicz wypowiada w trybie natychmiastowym umowę z Polsatem. "Wypowiedzenie zostało więc wysłane do Polsatu, wieloletniego partnera, tuż przed igrzyskami olimpijskimi i jest znacznie wcześniejsze niż wypowiedzenie Polkomtela. Mało tego, w piśmie z 27 stycznia Piesiewicz informuje Polsat, że jego decyzja jest spowodowana żądaniami »jednego ze sponsorów PKOl (spółki Polkomtel)«, więc nie został zaskoczony wypowiedzeniem Polkomtela" – opisuje Sport.pl.
W sprawie umowy Polkomtelu Grupa Polsat Plus się nie wypowiada.
Czytaj też: Numer na 30-lecie "Press": rozmowa z Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf i plemiona
(MNIE, 04.03.2026)










