Wyniki pierwszego odcinka reportażu Wiernikowskiej. Kanał Zero zamieścił drugą część
Drugi odcinek cyklu Marii Wiernikowskiej o Rosji powstał w Tomsku na Syberii (screen: YouTube/Kanał Zero)
Pierwszy odcinek kontrowersyjnego reportażu Marii Wiernikowskiej z Rosji do niedzieli wieczorem miał ponad 560 tys. wyświetleń. W sobotę Kanał Zero zamieścił drugą część. O Wiernikowskiej dużo się pisze i mówi w tradycyjnych mediach i serwisach społecznościowych.
Pierwszy odcinek cyklu "Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji" zamieszczono 4 lutego. Materiał był kręcony w Kaliningradzie i wywołał spore kontrowersje.
Partnerzy Kanału Zero wycofywali obecność
Autorka rozmawiała m.in. z polskim księdzem, wdawała się w rozmowy z mieszkańcami. Pokazywała okręt podwodny, kwiaciarnię, sklep, bazar, restaurację. Z uśmiechem prezentowała dobrze zaopatrzone markety i targ. Z ironią mówiła, że w Polsce ludzie uważają, iż w Rosji jest kryzys. Pyta też rosyjskiego żołnierza: "I jak, goi się?". On deklaruje, że wróci "tam", w domyśle: na wojnę w Ukrainie.
Czytaj też: Kanał Zero TV prowadzi testy na platformie Canal+. "To nie wypełnia warunków koncesji"
Pierwszy odcinek był krytykowany za to, że wpisuje się w cele rosyjskiej propagandy. Zabrakło w nim np. informacji, że rosyjscy żołnierze w Ukrainie dokonują zbrodni wojennych, a większość z nich jedzie na front dla pieniędzy. W reportażu pojawiła się też mapa, na której okupowany przez Rosję Krym był zaznaczony jako rosyjskie terytorium.
W niedzielę 8 lutego materiał został odtworzony prawie 300 tys. razy. Do wczorajszego wieczora ta liczba wzrosła do ponad 560 tys. Jednak partnerzy reklamowi Kanału Zero w ubiegłym tygodniu wycofywali swoją obecność przy tym materiale.
Krzysztof Stanowski, założyciel i szef Kanału Zero, w poniedziałek 9 lutego zamieścił komentarz, w którym bronił materiału Wiernikowskiej i zachęcał do obejrzenia kolejnych odcinków. Komentarz ma więcej wyświetleń niż pierwszy odcinek cyklu o Rosji – w niedzielę wieczorem było to 597 tys.
Dużo o Wiernikowskiej w mediach
Drugi odcinek reportażu Marii Wiernikowskiej pojawił się w Kanale Zero w sobotę 14 lutego. Zapowiadając go na platformie X, Stanowski napisał: "Prosiłbym wszystkich autorów histerycznego i historycznego zesrańska z poprzedniego tygodnia, aby mieli chociaż odrobinę przyzwoitości i po prostu obejrzeli ten odcinek »prorosyjskiej propagandy«".
Czytaj też: Kołodziejska, Wolski i Połać rozstają się z Kanałem Zero. "Odchodzę i nie komentuję"
W drugim odcinku Wiernikowska w Tomsku na Syberii rozmawia m.in. z polskim księdzem, zwolnionym z pracy kierownikiem muzeum represji w Związku Radzieckim, taksówkarzem krytykującym postawę Rosjan wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę i działaczami wyrażającymi na ulicy poparcie dla rosyjskiego przywódcy Władimira Putina. Do niedzieli wieczorem drugi odcinek miał ok. 293 tys. wyświetleń. Nie było przy nim materiałów reklamowych.
Prosiłbym wszystkich autorów histerycznego i historycznego zesrańska z poprzedniego tygodnia, aby mieli chociaż odrobinę przyzwoitości i po prostu obejrzeli ten odcinek "prorosyjskiej propagandy".https://t.co/nfajBVrxd0
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) February 14, 2026
Kontrowersje, które wywołał pierwszy odcinek, sprawiły, że o Marii Wiernikowskiej wspominały często media tradycyjne i społecznościowe. Z wykonanej dla "Presserwisu" analizy Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że fraza "Maria Wiernikowska" w okresie od 4 do 12 lutego pojawiła się w mediach tradycyjnych 278 razy, a społecznościowych – 4242 razy.
Czytaj też: Komentarze o starcie Zero.pl. "Jak serwis tradycyjnego tygodnika opinii"
(MAK, 16.02.2026)










