Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 15, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Resort kultury odłożył zmianę regulacji dotyczących opłaty reprograficznej. "Zwyciężyło lobby producenckie"

Zmianę zasad pobierania opłaty reprograficznej odłożono na czas nieokreślony (fot. Szymon Pulcyn/PAP)

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uzależniło treść rozporządzenia rozszerzającego listę urządzeń objętych opłatą reprograficzną o smartfony i tablety od wyników zapowiedzianych kontroli w organizacjach zbiorowego zarządzania, które tę opłatę pobierają. To oznacza, że wprowadzenie przepisów, dzięki którym do branży kreatywnej miało w tym roku trafić od 150 do 200 mln zł, zostało odłożone na czas nieokreślony.

Opłata reprograficzna, zwana rekompensatą uczciwej kultury, jest wypłacana twórcom utworów z marży producentów sprzętu elektronicznego do darmowego i legalnego użytkowania utworów chronionych.

Lista nośników objętych opłatą po raz ostatni była zaktualizowana w 2008 roku. Znajdują się na niej rzadko dziś wykorzystywane płyty CD, kasety VHS i magnetowidy.

– Od lat walczymy o rozszerzenie opłaty reprograficznej na smartfony i tablety. W ubiegłym roku resort kultury przygotował projekt rozporządzenia porządkującego i aktualizującego listę urządzeń objętych tą opłatą. Wszystko wskazywało na to, że rozporządzenie wejdzie w życie na początku tego roku – mówi Renata Krzewska, prezeska Stowarzyszenia Dziennikarzy i Wydawców Repropol.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiadało, że od początku 2026 roku wszystkie nowe urządzenia na liście – np. smartfony czy tablety – zostaną objęte opłatą w wysokości 1 proc. od wartości produkcyjnej, pozostałe – maksymalnie 2 proc. Według szacunków resortu kultury, dzięki aktualizacji listy nośników objętych opłatą reprograficzną, do branży kreatywnej miało trafić w tym roku 150-200 mln zł.

– Jedna trzecia tej kwoty miała trafić do wydawców prasy i dziennikarzy oraz wydawców książek i ich autorów – mówi Renata Krzewska. – Zgodnie projektem rozporządzenia poborem należnej części opłaty reprograficznej miało zajmować się Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska. Natomiast podział należnych kwot i wypłata pieniędzy wydawcom i dziennikarzom w proporcji pół na pół miało stać się zadaniem Repropolu – zaznacza prezeska tej organizacji.

Nadzieje branży na aktualizację urządzeń objętych opłatą reprograficzną okazały się płonne. Wbrew zapowiedziom resort kultury nie wprowadził w życie z początkiem 2026 roku przygotowanego projektu.

Piotr Jędrzejowski, rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zaznacza, że konsultacje społeczne nowelizacji projektu rozporządzenia zostały zakończone. Jednak podkreśla, że przed podjęciem dalszego procedowania rozporządzenia konieczne jest uszczelnienie systemu dystrybucji środków.

Czytaj też: Podsumowania roku i prognozy na 2026 – prasa. Sobota, Twaróg, Andrysiak, Szułdrzyński

– W związku z powyższym Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje w najbliższym czasie przeprowadzenie kontroli w organizacjach zbiorowego zarządzania, aby ustalić, w jaki sposób środki są dystrybuowane – mówi Piotr Jędrzejowski.

Na pytania "Presserwisu", ile czasu mają potrwać kontrole oraz czy można podać przybliżony termin wejścia w życie rozporządzenia dotyczącego listy urządzeń objętych opłatą reprograficzną, rzecznik resortu nie odpowiedział.

– Kontrole w organizacjach zbiorowego zarządzania mogą trwać wiele miesięcy. Urzędnicy będą musieli sporządzić wnioski pokontrolne, następnie zmienić treść projektu rozporządzenia. Przy takim podejściu do sprawy istnieją bardzo małe szanse, aby nowe przepisy weszły w tym roku – mówi wydawca, prosząc o zachowanie anonimowości. W jego ocenie po raz kolejny zwyciężyło lobby producentów sprzętu elektronicznego, które informowało, że aktualizacja listy urządzeń objętych opłatą reprograficzną rzekomo spowoduje wzrost cen smartfonów i tabletów.

– Tymczasem w zyskach firm zajmujących się dostarczaniem tych urządzeń na rynek opłata reprograficzna miałaby ledwie zauważalną wartość. Państwa Unii Europejskiej, w trosce o kulturę i kondycje mediów, już dawno objęły smartfony i tablety opłatą reprograficzną. Zapowiedziane przez Ministerstwo Kultury kontrole są tylko pretekstem do odłożenia wprowadzenia kluczowych dla branży kreatywnej i polskiej demokracji zmian na czas nieokreślony – podsumowuje nasz rozmówca.

(JF, 15.01.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.