Media milczą o nagraniu z przemocą żołnierza wobec migranta. Rządzący podawali nieprawdę
Afgańczyk Muhhamad Hussin ukrywa się obecnie w Pakistanie (screen YouTube.com/Czaban robi raban)
Dziennikarz i aktywista Piotr Czaban ujawnił wideo z monitoringu na granicy, na którym widać, jak polski żołnierz bije Afgańczyka kolbą karabinu i strzela do niego z bliska. W lipcu 2025 roku służby twierdziły, że to mundurowy był ofiarą. Przez dwa i pół tygodnia od ujawnienia filmu żadne media nie podjęły tematu.
21 grudnia Piotr Czaban – dziennikarz i aktywista działający przy granicy polsko-białoruskiej – opublikował materiał: "Wszyscy kłamali. To Afgańczyk był ofiarą żołnierza. Mamy wideo z monitoringu".
"Bardzo agresywne i nieadekwatne zachowanie"
W półgodzinnym reportażu Czaban ujawnił m.in. nagranie z zajść, do jakich doszło na granicy 10 lipca 2025 roku. Na obrazach z kamer termowizyjnych widać dwóch biegnących migrantów, na których z ukrycia wyskakuje żołnierz. Trzykrotnie z bliska strzela do jednego z nich, a gdy ten upada, uderza go trzykrotnie kolbą karabinu.
Czytaj też: KRRiT wszczęła postępowanie przeciwko Prime MMA. Naruszono przepisy ws. ochrony małoletnich?
"Widzę na tym nagraniu bardzo agresywne i nieadekwatne do zagrożenia zachowanie człowieka w mundurze" – komentuje nagranie występujący w materiale wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050.
W reportażu występuje także pobity Afgańczyk Muhhamad Hussin, obecnie ukrywający się w Pakistanie. Piotr Czaban pokazuje zdjęcia zmasakrowanej kolbą twarzy ofiary, dokumenty medyczne wskazujące na wieloodłamowe złamanie kości twarzy: nosowych, łzowej, przegrody nosa, kolca nosowego, łuku jarzmowego, kości jarzmowej. Raport wymienia dziewięć takich złamań w czaszce Afgańczyka. Migrant, jak twierdzi w reportażu, do teraz nie widzi na poturbowane oko.
Płk Radosław Wiszenko, rzecznik prasowy Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ, która bada sprawę, deklaruje w materiale, że "nieplanowane jest postawienie zarzutów obywatelowi Afganistanu" w sprawie ataku na żołnierza.
Media przejęły retorykę rządu
Sprawa została pierwszy raz ujawniona przez Onet w połowie lipca 2025 roku. Portal opisał brutalne zachowanie mundurowego, twierdząc, że posiada nagranie, które to obrazuje. Ale Onet go nie opublikował. Wojsko tłumaczyło, że grupa próbujących pokonać granicę Afgańczyków miała rzucać kamieniami w kierunku patrolu, a jeden z nich – uderzyć żołnierza łokciem w oko. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL przekonywał, że "doszło do napaści na naszego żołnierza".
Czytaj też: Oglądalność programu Doroty Gawryluk i Jana Wróbla "Kalejdoskop Wydarzeń" w Polsat News
Temat podjęła duża część tytułów ogólnopolskich, większość przejmując retorykę rządu. "Dziennik Gazeta Prawna" informował: "Polski żołnierz zaatakowany na granicy. Migrant został zatrzymany", TVP Info: "Agresywny migrant zaatakował żołnierza. Wojsko o incydencie na granicy", a Kanał Zero: "Żołnierz został zaatakowany na polsko-białoruskiej granicy".
Piotr Czaban apelował do Onetu o ujawnienie nagrań, ale portal tego nie zrobił. Pod koniec grudnia "Presserwis" zapytał redaktora naczelnego Onetu Bartosza Węglarczyka i wicenaczelnego portalu Pawła Ławińskiego, dlaczego nie zdecydowali się opublikować nagrania. Nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.
Choć nagranie sugeruje, że rządzący i służby mijali się z prawdą, od czasu publikacji reportażu Piotra Czabana tematu nie podjęły żadne media.
Dlaczego? – To nagranie mało wnosi do opisanej już sprawy – tłumaczy proszący o anonimowość dziennikarz, który opisywał incydent w dwóch-trzech artykułach. Nasz rozmówca tłumaczy, że nie ma pewności, czy filmik pokazuje sytuację od początku do końca, czy też tylko wyrwaną z kontekstu, albo np. czy nie jest to prowokacja. – Dziwi mnie, że Onet miał to nagranie i nie wykorzystał go – zaznacza rozmówca.
"Sprawca jest chroniony"
Regina Skibińska, która sprawę z lipca opisywała w OKO.press, też uważa, że portal powinien upublicznić nagrania w lipcu, bo mogłoby to m.in. ustrzec ofiarę przed deportacją do Afganistanu. Zaskakuje ją, że media nie podjęły teraz tematu ujawnionego nagrania.
Czytaj też: Piotr Mieśnik naczelnym serwisu o hazardzie. Niedawno odszedł z Iberionu
– Materiał Czabana jest dobrze udokumentowany, więc powinny. Tym bardziej że minister Kosiniak-Kamysz odznaczył tego żołnierza. Sprawca jest chroniony – zauważa Skibińska. Tłumaczy, że sama chce niebawem zająć się tą sprawą, ale od innej strony.
Izabela Kacprzak, która z Grażyną Zawadką podejmowały w "Rzeczpospolitej" kilka razy temat incydentu na granicy, nie chce rozmawiać o tym, dlaczego media milczą po ujawnieniu nagrania. Wyjaśnia, że mediów społecznościowych nie śledzi, więc ona nagrania nie zna, a czeka na finał sprawy w prokuraturze i ekspertyzę medyczną, której brak "może budzić zdziwienie".
W lipcu 2025 roku dziennikarki pisały w "Rzeczpospolitej": "Białostocka Prokuratura od razu założyła, że winny jest żołnierz, który miał pobić migranta, i pod tym kątem wszczęła śledztwo. Dlaczego nikt nie wziął w obronę żołnierza?".
Czaban: "Nagłówki wyjęte z rządowej propagandy"
Pod koniec grudnia do pięciorga redaktorów naczelnych lub wicenaczelnych istotnych mediów zajmujących się tematem kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej wysłaliśmy link do reportażu z nagraniem. Pytaliśmy, czy opublikowaliby ten film. Nikt się nie wypowiedział.
Czytaj też: Republika kłamstwa. Prawicowe stacje dezinformują, bo system kontroli przestał działać
Regina Skibińska z OKO.press uważa, że polskie media unikają tematu, bo nie chcą podawać informacji przedstawiających polskich mundurowych w złym świetle. – W obecnej sytuacji – skupieniu się na sprawach bezpieczeństwa – może to owocować nawet zarzutami o np. działanie na rzecz Rosji – tłumaczy.
Piotr Czaban nie łudził się, że media mainstreamowe podejmą temat. – Od początku kryzysu na granicy w zdecydowanej większości przypadków relacje dziennikarzy z pogranicza ograniczały się do powielania komunikatów Straży Granicznej. Po objęciu władzy przez koalicję to się nie zmieniło – nagłówki są żywcem wyjęte z rządowej propagandy – komentuje Czaban.
Czytaj też: "Nikt ci nie powie, co masz robić". Rozmowa z Antonim Słodkowskim z Agencji Reutera
(KB, 11.01.2026)










