Repropol po roku negocjacji z Google chce mediacji UKE. "Złożyliśmy wniosek"
Według szacunków, Google powinny płacić polskim wydawcom ok. 78,67 mln euro rocznie (fot. Brett Jordan/Unsplash)
Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców Repropol złożyło pod koniec grudnia wniosek o mediację do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Chodzi o przeciągające się negocjacje wydawców z Google o opłaty za wykorzystywanie ich treści.
Repropol rozpoczął negocjacje z Google w styczniu 2025 roku. Wobec impasu, w grudniu, korzystając z uprawnienia nadanego Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, stowarzyszenie złożyło w imieniu reprezentowanej przez siebie grupy kilkuset wydawców wniosek o mediację do prezesa UKE.
UKE ma 60 dni na rozpoczęcie mediacji
"Powodem wystąpienia o mediację jest przede wszystkim jak najszybsze wynegocjowanie godnego wynagrodzenia dla wydawców prasowych odzwierciedlającego ich wkład w budowanie przychodów Big Tech" – wyjaśnia w komunikacie Renata Krzewska, prezeska Repropolu. Pytana przez "Presserwis" dodaje: – Na razie złożyliśmy wniosek o mediację i nic więcej nie wiemy.
Czytaj też: Reakcje na zwolnienia w Grupie Agora. Szefowa związku zawodowego komentuje
Już w połowie ubiegłego roku Repropol ostrzegał, że Google oferuje części wydawców prasowych umowy na prawa pokrewne na podstawie własnej metodologii w programie Extended News Preview. Wynagrodzenie oferowane na tej podstawie przez giganta było nieadekwatne do korzyści, jakie platforma czerpie z treści dziennikarskich. Takich porozumień z polskimi wydawcami, obejmujących kilkadziesiąt serwisów internetowych, Google podpisał 20 w 2025 roku. Również w połowie ubiegłego roku Repropol przewidywał możliwość wejścia w mediacje.
Zgodnie ze znowelizowaną w 2024 roku Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych UKE ma na rozpoczęcie mediacji 60 dni od dnia wpłynięcia wniosku. Nie mogą trwać dłużej niż kolejne 60 dni, chyba że strony postanowią inaczej. Jeżeli w wyniku mediacji dojdzie do ugody, można wnioskować do sądu o nadanie jej klauzuli wykonalności.
Gdyby jednak Repropol nie porozumiał się z pomocą UKE z big techem, będzie mógł się zwrócić do prezesa Urzędu o wydanie orzeczenia o wysokości wynagrodzenia za treści wykorzystywane przez Google. Urząd powinien wydać decyzję nie później niż w ciągu sześciu miesięcy. Prawo przewiduje również procedurę odwoławczą przed sądem i procedurę apelacyjną. Obie mogą zająć do trzech lat.
Z opublikowanego w kwietniu 2025 roku raportu Związku Pracodawców Wydawców Cyfrowych wynika, że roczne przychody Google z wykorzystywania treści dziennikarskich w Polsce to ok. 196,7 mln euro. Z tej kwoty, przyjmując podział 60 proc. dla Google i 40 proc. dla wydawców, ci ostatni powinni otrzymywać ok. 78,67 mln euro rocznie.
Czytaj też: Radio 357 nadaje od pięciu lat. "Zespół doskonale ze sobą współpracuje"
(PAR, 05.01.2026)










