Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 13, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Raport Hanny Karp upubliczniony przez KRRiT

Hanna Karp (fot. Mariusz Kowalczyk)

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji upubliczniła analizę Hanny Karp, na podstawie której nałożono na nadawcę TVN 24 karę finansową, w styczniu br. anulowaną. 

KRRiT po protestach przed sejmem w grudniu 2016 roku zleciła monitoring programów TVN, Polsatu, TVP, TVN 24, Polsat News i TVP Info, które zostały wyemitowane w dniach 16-18 grudnia 2016 roku. Po przeanalizowaniu materiałów Krajowa Rada w grudniu ub.r. nałożyła 1,48 mln zł kary na spółkę TVN SA, nadawcę TVN 24.

Raport, na podstawie którego regulator ukarał spółkę, przygotowała Hanna Karp, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, uczelni Tadeusza Rydzyka.

KRRiT nie chciała jednak dotychczas upublicznić jego treści. W grudniu ub.r. o upublicznienie dokumentu zwrócił się członek Rady Mediów Narodowych Juliusz Braun. W odpowiedzi przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski stwierdził, że raport z monitoringu nie może być jawny, ponieważ jest "włączony do akt postępowania, które w chwili obecnej (...) znajduje się na etapie możliwości skorzystania przez stronę [TVN - przyp. red.] z sądowej procedury odwoławczej".

Podobną odpowiedź otrzymał dziennikarz ”Gazety Wyborczej” Bartosz Chyż, który wystąpił z wnioskiem o udostępnienie treści ekspertyzy, jak i treści umowy na przygotowanie tej opinii. Krajowa Rada odpowiedziała Chyżowi, że nie może upublicznić raportu, bo jest on włączony do akt postępowania, które "w chwili obecnej (...) znajduje się na etapie możliwości skorzystania przez stronę z sądowej procedury odwoławczej".

10 stycznia br. Kołodziejski uchylił decyzję o nałożeniu kary na TVN SA. Zrobił to w ostatnim dniu, w którym nadawca mógł się odwołać. Ponieważ ruch przewodniczącego zakończył sprawę, Rada zdecydowała się upublicznić materiały. KRRiT na swojej stronie prócz raportu Hanny Karp zamieściła również inne dokumenty związane z tą sprawą.

(KOZ, 13.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Luty 13, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sekielski zbiera 100 tys. zł na dokument o pedofilii w Kościele

(fot. patronite.pl)

Dziennikarz Tomasz Sekielski rozpoczął zbiórkę 100 tys. zł na film dokumentalny na temat pedofilii w polskim Kościele. Akcja crowdfundingowa została uruchomiona w serwisie Patronite.pl.

Na stronie poświęconej zbiórce dziennikarz poinformował, że zdjęcia już się rozpoczęły, prace potrwają około roku, a koszt całej produkcji oszacowano na 450 tys. zł. "Tylko niezależność finansowa pozwoli nam zrealizować film, w którym obnażymy hipokryzję części kościelnych hierarchów i zmowę milczenia służącą ochronie zboczeńców a nie ich ofiar" - napisał Sekielski.

Press

Najniższy cel zbiórki "Film o pedofilii w polskim Kościele" to 100 tys. zł. Dziennikarz przekazał, że tyle potrzeba na rozbudowanie redakcji, która podczas produkcji filmu będzie zajmowała się weryfikacją zebranych materiałów oraz zeznań świadków. "Bez przerwy napływają do nas nowe informacje, do przejrzenia są akta spraw i archiwa Instytutu Pamięci Narodowej. Bez zatrudnienia dodatkowych osób pełniących rolę researcherów prace nad filmem znacznie się wydłużą o ile w ogóle będziemy wstanie go skończyć" - podkreślił Sekielski.

"Wiemy, że kwota jaką staramy się zebrać nie jest mała, ale są to pieniądze bez których nie uda nam się dokończyć prowadzonych śledztw i zrealizować na odpowiednio wysokim poziomie technicznym filmu, na który czekają ofiary księży pedofilów" - dodał.

Zdaniem Sekielskiego temat pedofilii w polskim Kościele "wciąż jest na tyle kontrowersyjny i politycznie niepoprawny, że duże tzw. mainstreamowe media stronią od jego drążenia skupiając się co najwyżej na pojedynczych przypadkach". "Nikt nie stawia twardych pytań o funkcjonujące w kościele mechanizmy, dzięki którym przestępcy w sutannach mogą się czuć bezkarnie" - ocenił dziennikarz.

Jeżeli zbiórka przekroczy 200 tys. zł, to  zabezpieczy kwestię opłacenia ekip zdjęciowych. Sekielski pisze: "Pracują dla nas znakomici operatorzy, ludzie pełni pasji, gotowi na wiele poświęceń. Nie możemy jednak oczekiwać, że będą pracować za darmo. Dzięki Waszemu wsparciu pokryjemy koszty znacznej części zaplanowanych dni zdjęciowych".

Ostatnio Sekielski produkował dla Fokus TV serial dokumentalny "Tomasz Sekielski. Teoria spisku", który był nadawany od 5 października do 7 grudnia 2017 roku. Wcześniej był dziennikarzem i prowadzącym programy publicystyczne m.in. w Nowej TV, TVN, TVN 24 i Telewizji Polskiej.

(GDYJ, 13.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo